Tam kazda borelioz siagnozowana jest jako SM. Druga rzecz, zmartwie Cie. Neuroborelioza wcale nie jest lepsza od SM. Zwlaszcza jezeli jestes dlugo zarazona. Dziękuję za odzew, tak, zgadza się, szpital Marcinkiewicza, z tym że lekarz nie wkręca mi tylko mówi, że nie jest pewien, więc wysyła mnie na zakaźny. Dostałam skierowanie do Choroba ta występuje najczęściej między 20. a 40. rokiem życia i przebiega w fazach rzutów i remisji. Wymaga ona długotrwałej terapiifarmakologicznej i niefarmakologicznej oraz profesjonalnej opieki pielęgniarskiej.Celem niniejszej pracy jest przedstawienie roli pielęgniarki w leczeniu chorych na stwardnienie rozsiane. Forum Chorych na stwardnienie rozsiane › Objawy 0 na 5 gwiazdek; 31-08-2022, 14:34 Ostatni post: Kasia76 : Forum uzywa dodatkow Krzysztof "Supryk Stwardnienie rozsiane ma różne postaci – jedną z nich jest postać pierwotnie postępująca, która dotyka około 10 proc. osób z SM. W chorobach neurologicznych czas do postawienia właściwej diagnozy jest niezwykle ważny, bo warunkuje rozpoczęcie leczenia. Zwłaszcza w PPSM. Stwardnienie Rozsiane, nazywane często SM (z łac. sclerosis multiplex = stwardnienie rozsiane), to jedna z najczęstszych przewlekłych chorób neurologicznych w Polsce. Jej przyczyny pozostają nieznane. W Polsce choruje na SM ok. 50 tysięcy osób. Stanowią oni trzecia co do wielkości grupę osób z tego rodzaju schorzeniem w Europie. W środę idę pierwszy raz na komisję. Zastanawiam się czy i jaki stopień mogę dostać. Po pierwszy rzucie przyznano mi stopień lekki na rok. Na kolejnej komisji - dostałam umiarkowany. I tak jest do tej pory (kolejne komisje tylko przedłużały). . Stwardnienie rozsiane to przewlekła choroba układu nerwowego o nieznanej przyczynie, przebiegająca z okresami rzutów i remisji. Poznaj historię Michała chorego na stwardnienie rozsiane, który opisał historię swojej choroby na naszym forum. - No nareszcie dzwonisz, co się nic nie odzywasz? – Natalia mówi z pretensją w głosie, ale Michał nie podejmuje dyskusji. – Jestem w szpitalu, okazało się, że mam stwardnienie rozsiane – mówi cicho. Ona pyta, jak to, dlaczego, co dalej. Płacze. On tylko prosi ją, żeby nie czytała nic o tym w internecie, bo niepotrzebnie się zdenerwuje, że z nim nie jest źle, że ma szczęście w nieszczęściu, że będzie dobrze. Trudno jej w to uwierzyć, kiedy słowo stwardnienie rozsiane kojarzy jej się z bardzo chorymi ludźmi na wózkach inwalidzkich. Tak naprawdę ona nie wie o stwardnieniu rozsianym prawie nic, oprócz tego, że właśnie dowiedziała się, że choruje na nie jej najlepszy przyjaciel z dzieciństwa. Stwardnienie rozsiane - choroba SM Stwardnienie rozsiane, nazwane w skrócie SM (Sclerosis Multiplex), to przewlekła choroba układu nerwowego o nieznanej przyczynie, przebiegająca z okresami rzutów i remisji. Za powstawanie objawów odpowiedzialny jest zanik mielinowych osłonek nerwowych. Symptomy pojawiają się w zależności od umiejscowienia zmian. Przebieg choroby jest nieprzewidywalny, objawy pojawiają się nieoczekiwanie, następnie zmniejszają się lub całkowicie ustępuj (choroba przechodzi w stan remisji), ale po różnie długim czasie następuje nawrót choroby. Stwardnienie rozsiane najczęściej diagnozuje się u młodych osób w wieku 20-40 lat. Pierwsze objawy stwardnienia rozsianego Michał ma 25 lat, studiuje farmacje. Dwa lata temu w grudniu zdiagnozowano u niego stwardnienie rozsiane. W zasadzie jest to stadium tuż przed chorobą, ponieważ dopiero po wystąpieniu drugiego rzutu uznaje się, że to SM. Nie da się przewidzieć, kiedy (i czy w ogóle) wystąpi drugi rzut. Może za rok, za 10 lat, a może wcale. Pierwsze objawy choroby polegały na zaburzeniach wzroku. Michał udał się do okulisty, który nie stwierdził żadnych nieprawidłowości na dnie oka i zasugerował wizytę u neurologa. Ten też nie był pewien, co mu dolega. Dalsze badania okulistyczne wykazały, że ma zawężone pole widzenia. Lekarze skierowali go na rezonans magnetyczny, wtedy już zasugerowali, że to może być SM. Michał wiedział tyle, że stwardnienie rozsiane to choroba autoimmunologiczna, czyli taka, w której układ odpornościowy organizmu rozpoznaje własne komórki (w tym przypadku osłonki mielionowe) jako obce i zaczyna je niszczyć. Funkcją osłonek mielinowych jest przewodzenie impulsu elektrycznego (bodźca), kiedy ulęgają one zniszczeniu impuls elektryczny przechodzi znacznie wolniej, może dojść także do zerwania przewodzenia impulsów nerwowych. Dlatego chorzy na SM mogą cierpieć na niedowłady lub porażenie pewnych grup mięśni. Stwardnienie rozsiane - jakie badania się wykonuje? Kolejnego badania (bardzo bolesnej punkcji lędźwiowej) Michał woli nie wspominać. Przez kilka dni po punkcji czuł się fatalnie i miał uciążliwe bóle głowy. - Wiem, że będę musiał przejść to badanie jeszcze raz, ale na samą myśl o tym przechodzą mnie dreszcze… - mówi. Po serii badań lekarze stwierdzili, że ma zapalenie nerwów wzrokowych i wykonali kolejny rezonans magnetyczny. Wtedy nie mieli już wątpliwości. - Następnie zostałem zapisany do poradni neurologicznej na stałe leczenie i zakwalifikowany w kolejce do kuracji interferonem. To nie jest prosta sprawa. Bardzo trudno jest dostać to leczenie, można czekać nawet rok w kolejce, a leczenie na własna rękę jest dość kosztowne. Nie jestem pewien, ale to kilka tysięcy miesięcznie - podsumowuje. Leczenie SM - skutki uboczne stosowania interferonu Nie każdy może sobie pozwolić na tak drogie leczenie, a wiele osób nie zostaje zakwalifikowanych do leczenia refundowanego przez NFZ. Pod uwagę bierze się stadium choroby, wiek pacjenta i szereg innych czynników. Michał miał szczęście. Interferon jest refundowany na 3 lata. Przyjmuje się go 3 razy w tygodniu. Specjalna ampułko-strzykawka służąca do wykonywania zastrzyków jest zbudowana tak, że pacjent nie widzi igły, a tym samym momentu jej wbijania. Michał mówi, że zastrzyki nie są bolesne, ale czasem zdarza się, że igła wbije się niefortunnie. Można je robić w udo, pośladek, brzuch. Po zastrzykach często rozstaja czerwone odczyny. Leczenie interferonem ma wiele skutków ubocznych. Michał często gorączkuje, ma dreszcze, jest mu zimno. Zastrzyki przyjmuje na noc, więc stara się „przespać” nieprzyjemne dolegliwości, ale zdarza się, że rano czuje się wyczerpany i osłabiony. - Oczywiście, leczenie jest męczące. Muszę wozić ze sobą wszędzie leki, nie zapominać o zastrzykach, znosić skutki uboczne. Co trzy miesiące powinienem się gruntowanie przebadać oraz być pod stałą opieką lekarzy. Nie wolno mi się przegrzewać, sauna czy uprawianie ekstremalnych sportów jest zabronione. Muszę dbać o siebie, każde przeziębienie czy infekcja może źle wpłynąć na rozwój choroby. Nie wolno mi także pić alkoholu – wylicza. Wielu pacjentów zmaga się także z depresją, która jest jednym ze skutków ubocznych leczenia, dlatego chorym na SM zaleca się podejmowanie stałego leczenia psychiatrycznego. Michał nie ma z tym problemów, ale stara się pamiętać o tym, że istnieje taka możliwość. Wsparcie rodziny i bliskich w leczeniu SM Leżąc w szpitalu Michał jeszcze nie wiedział, co go Chyba to do mnie jeszcze wtedy nie docierało – mówi. Leżał obolały na korytarzu, ponieważ sale były przepełnione pacjentami. Najgorsze były noce, wtedy zaczynał myśleć o wszystkim. Zadzwonił do Natalii, swojej przyjaciółki, aby powiedzieć jej o chorobie. To również było trudne przeżycie. Jednak momentem przełomowym była wizyta jego dziewczyny w szpitalu. Anka popłakała się przy nim jak dziecko, a on nie wiedział jak ją uspokoić. Pierwszy raz widział, jak płacze. Zapamięta to do końca życia. Wtedy zrozumiał, jak ważny jest dla niego ten związek. – Wiem, że wiadomość o mojej chorobie szokowała osoby w moim otoczeniu. Miałem wrażenie, że wszyscy przejmują się bardziej ode mnie. Wtedy jeszcze byłem w szoku – dodaje. Michał leżał w szpitalu przed Świętami Bożego Narodzenia. Mama opowiadała mu, że tata, który z natury jest bardzo powściągliwy i nie okazuje emocji płakał ubierając sam choinkę. To również utkwiło mu w pamięci. Pamięta także twarz swojej młodszej siostry, która dowiedziała się o chorobie na samym końcu, ponieważ rodzina chciała ją chronić. Życie ze stwardnieniem rozsianym - Wtedy tłumaczyłem siostrze, że mam szczęście, że jestem młody, że moja choroba objawiła się bardzo łagodnie, że ludzie z tym żyją normalnie. Dziś wiem, że to prawda. Moje życie się specjalnie nie zmieniło. Nadal robię to, co robiłem. Uczę się, rozwijam swoje pasje. Wiadomo, że muszę pamiętać o kilku ograniczeniach, ale nie zaburza to mojego codziennego funkcjonowania – mówi Michał. Na początku martwił się o swój wzrok, jedna po miesiącu zaczął dobrze widzieć i nie odczuwał żadnego dyskomfortu. Czasem SM objawia się niedowładami czy paraliżami, wtedy jest to znacznie cięży przypadek niż Michała. - Jestem dobrej myśli. Na co dzień mam styczność z osobami ciężko chorymi, wiem, że są gorsze choroby i przypadki niż mój. Jestem młody, przyjmuję leczenie, miałem szczęście. Czy coś się zmieniło? Teraz bardziej cenie czas, staram się zaliczać wszystkie egzaminy w terminie i nadrabiać materiał. Wiem, że w każdej chwili mogę trafić do szpitala, a nie chce by choroba pokrzyżowała mi plany – podsumowuje Michał. jwyrzykowska Posty: 4 Rejestracja: 02 cze 2011, 11:01 Lokalizacja: Warszawa Wolontariat SM Witam! Piszę z Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego Szukam osób chorych na SM chętnych na wolontariuszy w województwach: 1. lubuskie 2. lubelskie 3. podlaskie 4. opolskie 5. dolnośląskie 6. łódzkie 7. warmińsko-mazurskie 8. świętokrzyskie 9. małopolskie Zapraszam do współpracy Zainteresowanych proszę o kontakt e-mail: xxxx napiszę wszystkie szczegóły. Joanna Wyrzykowska PTSR -- 03 Cze 2011, 09:02 -- Właśnie zauważyłam, że zamiast maila są znaczki xxxx :/ Można do mnie napisać za pomocą wiadomości prywatnej albo po prostu napisać pod spodem następny post. Wklejam dwa rodzaje wolontariatu, żebyście nie musieli pytać o szczegóły Możecie pracować jako wolontariusz przy jednym z dwóch projektów: 1) Pozyskiwanie informacji: • szpitale (w tym oddziały rehabilitacji i neurologii) • przychodnie oferujące usługi osobom chorym na Stwardnienie Rozsiane • poradnie psychologiczne i terapeuci • lekarze i rehabilitanci zajmujący się Stwardnieniem Rozsianym 2) Weryfikacja poprawności i aktualności informacji w naszej bazie danych. Jeśli ktoś ma jakieś pytania, proszę pisać śmiało To wszystko jest dla Was. Joanna Wyrzykowska Ostatnio zmieniony 02 cze 2011, 14:15 przez Cypek, łącznie zmieniany 1 raz. Powód: Nie podajemy prywatnych e-maili, do tego służy PW jwyrzykowska Posty: 4 Rejestracja: 02 cze 2011, 11:01 Lokalizacja: Warszawa Odp: Wolontariat SM Post autor: jwyrzykowska » 09 cze 2011, 10:04 Jest dużo wyświetleń, ale ani jednego zgłoszenia. Naprawdę wśród was nie ma chętnych? jwyrzykowska Posty: 4 Rejestracja: 02 cze 2011, 11:01 Lokalizacja: Warszawa Odp: Wolontariat SM Post autor: jwyrzykowska » 17 cze 2011, 11:28 158 wyświetleń i ani jeden chętny? Zróbcie coś dla siebie samych i innych chorych... Trzeba ułatwiać życie. Primosz Moderator Posty: 581 Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37 Lokalizacja: Polska B Odp: Wolontariat SM Post autor: Primosz » 17 cze 2011, 19:49 Witam! Mysle,ze malo ktory chory zechce angazowac sie w wolontariat,nawet poswiecony sie ewentualnych zalet ale najlepsza motywacja jest sluszna wyplata Tak z ciekawosci zapytam o zakres obowiazkow wynikajacy z pkt 1): jak wyglada i na czym polega ta praca Moze to zacheci kogos... Verba volant, scripta manent Elzbieta1 Posty: 138 Rejestracja: 27 kwie 2011, 15:55 Lokalizacja: Oława Odp: Wolontariat SM Post autor: Elzbieta1 » 18 cze 2011, 09:11 Nie jestem przekonana by nawet info na pkt 1 dało efekt że ludzie chorzy na sm sie to cięzka praca przy chorych na stwardnienie a jeszcze jak sam wolontariusz jest chory i nie czuje że coś z tego bedzie miał(materialnie)....Ciężko jest byc chorym i pomagac, patrzac co może czekac kiedys nas żę są ludzie którzy mają twarde serce ...potrafią nie załamią sie ... Primosz Moderator Posty: 581 Rejestracja: 19 kwie 2010, 14:37 Lokalizacja: Polska B Odp: Wolontariat SM Post autor: Primosz » 18 cze 2011, 10:34 Tak ale moze ktos chcialby zaczac w koncu wychodzic z domu,do ludzi,byc przydatny do czegos...Wolontariat spelnia te 'kryteria' a dodatkowo moze stanowic zrodlo nowych kontaktow,dzieki ktorym moze zajda jakies zmiany w kontakt z lekarzami moze dac swietne zrodlo info,no i 'znajomosci' - i juz nie trzeba warowac 3mies. w kolejce To samo z to byc tez 'rozgrzewka' przed praca zarobkowa... To oczywiscie pozytywny scenariusz Elzbieta1 pisze:Ciężko jest byc chorym i pomagac, patrzac co może czekac kiedys nas medal ma 2 dlugo wymieniac +/- takiej pracy i chetny powinien powaznie przemyslec sprawe. Verba volant, scripta manent Elzbieta1 Posty: 138 Rejestracja: 27 kwie 2011, 15:55 Lokalizacja: Oława Odp: Wolontariat SM Post autor: Elzbieta1 » 18 cze 2011, 13:39 No zgadzam sie z tym pozytywnym co do" znajomości "to ...jak sie trafi na dobrego neurologa to nie trzeba byc wolontariuszem i obracac sie w takim srodowisku by trafic na rehabilit czy leczenie szpitalne mam otwartą droge do kłodzkiego szpitala i we Wrocławiu gdyby coś...poprostu mam szczescie ...wiem że to brzmi jakbym sie chwaliła ale ciesze sie w tym nieszczesciu ze mam by kazdy chory taką miał. janedoe Posty: 1 Rejestracja: 26 cze 2011, 11:16 Lokalizacja: Szczecin Odp: Wolontariat SM Post autor: janedoe » 26 cze 2011, 11:19 a ja bym sie chetenie zglosila ale mieszkam w zachodniopomorskim ;-p Dosia Posty: 1 Rejestracja: 04 lip 2011, 17:15 Lokalizacja: Lublin Odp: Wolontariat SM Post autor: Dosia » 04 lip 2011, 17:19 Chciałabym się zgłosić do woj. lubelskiego, mogę jeszcze?:) jwyrzykowska Posty: 4 Rejestracja: 02 cze 2011, 11:01 Lokalizacja: Warszawa Odp: Wolontariat SM Post autor: jwyrzykowska » 08 lip 2011, 10:22 Dosia pisze:Chciałabym się zgłosić do woj. lubelskiego, mogę jeszcze?:) Widzę, że coś ruszyło, bardzo się cieszę W tej chwili poszukujemy wolontariuszy do województw: 1. lubuskie 2. podlaskie 3. opolskie 4. warmińsko-mazurskie 5. świętokrzyskie 1) Pozyskiwanie informacji przez INTERNET w dowolnie wybranym czasie: • szpitale (w tym oddziały rehabilitacji i neurologii) • przychodnie oferujące usługi osobom chorym na Stwardnienie Rozsiane • poradnie psychologiczne i terapeuci • lekarze i rehabilitanci zajmujący się Stwardnieniem Rozsianym Informacje te będą wprowadzone do bazy placówek oferujących pomoc chorym na SM na stronie Zachęcam gorąco! Potrzebujemy Was! Stwardnienie rozsiane jest bardzo podstępną chorobą, która miewa okresy remisji. Oznacza to, że przez jakiś czas może dawać pewne mniej lub bardziej uciążliwe objawy, by zaraz na chwilę odejść w zapomnienie. Zdarza się jednak, że choroba postępuje i nie daje chwili wytchnienia. Stwardnienie rozsiane jest obecnie chorobą nieuleczalną. Jednak istnieją sposoby łagodzenia objawów, a ponieważ medycyna wciąż się rozwija, być może uda się znaleźć skuteczną metodę walki z chorobą. Co to jest stwardnienie rozsiane? Stwardnienie rozsiane to choroba autoimmunologiczna, która dotyczy układu nerwowego. Nie jest to choroba często występująca, diagnozuje się ją u od 2 do 150 osób na 100 tysięcy ludzi. Częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn, zwłaszcza młodych. Chorobę wykrywa się z reguły pomiędzy 20. a 40. rokiem życia. Obecnie nie ma na nią lekarstwa, dlatego uznaje się ją za chorobę przewlekłą. Stwardnienie rozsiane jest postępującą chorobą ośrodkowego układu nerwowego. Występuje, gdy układ odpornościowy ciała błędnie atakuje zdrowe nerwy mózgu i rdzenia kręgowego. Według National Multiple Sclerosis Society choroba dotyka ponad 2,3 miliona osób na całym świecie. Im wcześniej zostanie postawiona diagnoza, tym lepsze rokowania. Ważne więc, by nie bagatelizować pierwszych objawów. SM to choroba naczyniowa mózgu, która polega na nieprawidłowym przekazywaniu impulsów nerwowych. Zaburzenia wywołują różne problemy neurologiczne, niekiedy prowadząc nawet do inwalidztwa. Ile osób w Polsce choruje na stwardnienie rozsiane? W Polsce na stwardnienie rozsiane choruje około 50 tysięcy osób. Niestety, nie wszyscy objęci są koniecznym leczeniem, ponieważ aby NFZ zrefundowało leczenie stwardnienia rozsianego, należy spełniać pewne warunki dotyczące przebiegu choroby. Medycyna jednak postępuje, dlatego obecnie chorzy na stwardnienie rozsiane żyją dłużej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. W jakim wieku zaczyna się stwardnienie rozsiane? Stwardnienie rozsiane najczęściej diagnozowane jest u osób dorosłych, pomiędzy 20. a 40. rokiem życia. Szacuje się, że w ciągu kilku lat od postawienia diagnozy stan chorego znacznie się pogarsza, a sprawność zostaje ograniczona. Przyczyny stwardnienia rozsianego Przyczyny SM wciąż nie są znane. Choroba ma złożony charakter, może ujawnić się na skutek czynników genetycznych, immunologicznych, a nawet środowiskowych. Z ostatnich doniesień wynika, że może powodować ją wirus (zakażenie wirusem epstein) lub antygen, który nie został jeszcze przebadany. W trakcie choroby układ immunologiczny atakuje komórki układu nerwowego, powodując wielorakie zaburzenia na różnych poziomach. Z tego względu stwardnienie rozsiane uważa się za chorobę autoimmunologiczną i autoagresywną. Choroba występuje w tzw. rzutach. Atakuje mielinę, która osłania włókna nerwowe w mózgu. W wykryciu SM pomocne jest wykonanie rezonansu magnetycznego, który wskazuje obszary demielinizacji w mózgu. Stwardnienie rozsiane - rodzaje choroby Wyróżnia się cztery rodzaje stwardnienia rozsianego: postać rzutowo-remisyjna - początkowa faza choroby, która charakteryzuje się występowaniem rzutów stwardnienia rozsianego i okresami remisji postać pierwotnie postępująca - uważana za wyniszczającą, bez rzutów, ale ze stopniowym nasilaniem objawów choroby. postać wtórnie postępująca - u niemal 50 procent chorych postać ta rozwija się po około 10-15 latach. Jest to postać z rzutami choroby, po której najczęściej nie ma remisji objawów neurologicznych postać pierwotnie postępująca z zaostrzeniami - bardzo rzadko występująca Przebieg choroby SM Stwardnienie rozsiane to przewlekła choroba układu nerwowego, która objawia się u młodych dorosłych. Początkowo może dawać objawy nieswoiste, np. silne bóle głowy czy kręgosłupa. Jest to tzw. faza przedkliniczna, w czasie której pacjent zaczyna wykonywać różne badania, by dowiedzieć się, jakie są przyczyny nawracających migren czy silnych dolegliwości bólowych. Następnie następuje postać rzutowo-remisyjna. Wczesne objawy stwardnienia rozsianego mogą być różne. W trakcie rzutu choroby pojawiają się zaburzenia równowagi, zaburzenia czucia powierzchniowego, parestezje, sztywność mięśni, zawroty głowy. Choroba nagle się pojawia, po czym często cofa, powodując poprawę samopoczucia pacjenta. Rzuty występują rzadko: jeden raz lub maksymalnie kilka razy w roku. Po kilku latach następuje postęp choroby, a objawy neurologiczne się nasilają. Nie mają one jednak już charakteru rzutowego, a jedynie stopniowo i powoli nasilają się różne dolegliwości ze strony układu nerwowego. Oprócz początkowych objawów takich jak sztywność mięśni czy zaburzenia pamięci, mogą wystąpić również zaburzenia mowy, zmienione odczuwanie dotyku, problemy ze słuchem, wzrokiem czy nawet problemy z oddawaniem moczu Przebieg choroby jest różny, ale stopniowo odbiera ona choremu sprawność i ogranicza ruchomość. Leczenie stwardnienia rozsianego skupia się na leczeniu objawowym, które łagodzi objawy choroby i hamuje jej postępy. Nie opracowano dotąd leczenia przyczynowego, dlatego po kilkunastu latach choroby większość chorych na SM ma problemy z samodzielnym poruszaniem się. Stosowane leczenie nie jest w stanie temu zapobiec, obecne terapie skupiają się na spowolnieniu postępu stwardnienia rozsianego. Stwardnienie rozsiane – objawy Objawy stwardnienia rozsianego różnią się znacznie i mogą być zarówno łagodne, jak i ciężkie. Choroba może powodować zmęczenie, drętwienie, mrowienie, problemy ze wzrokiem, utratę ruchliwości i paraliż. Z czasem objawy się nasilają, wywołując zaburzenia czucia, zaburzenia widzenia, niedowład kończyn. Większość osób ze stwardnieniem rozsianym doświadcza pierwszych objawów między 20. a 30. rokiem życia. Wczesne objawy obejmują: Problemy ze wzrokiem. Może wystąpić: rozmazany obraz, podwójne widzenie, zniekształcenie koloru czerwono-zielonego, utrata wzroku, ból podczas patrzenia w górę lub w bok, zapalenie nerwu wzrokowego, pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego, zaburzenia ruchu gałek ocznych. Zmęczenie. Większość osób ze stwardnieniem rozsianym doświadcza zmęczenia i słabości. Uszkodzenie nerwu w obrębie kręgosłupa powoduje długotrwałe lub przewlekłe zmęczenie. Należy jednak pamiętać, że zmęczenie towarzyszy większości poważnych chorób, więc nawet jeśli nie pojawiły się inne, wymienione objawy, konsultacja z lekarzem jest konieczna. Mrowienie i drętwienie. Najczęściej występuje w obrębie stóp, twarzy, ramion, palców. Drętwienie początkowo jest łagodne, ale nasila się z biegiem czasu. Chorzy wskazują, że jest to uczucie przypominające porażenia prądem. Bóle i skurcze. Mogą pojawiać się przeróżne odczucia: skurcze nóg, uczucie kłucia lub szczypania, przebiegające impulsy przez ciało. Problemy z pęcherzem. Może zwiększyć się częstotliwość oddawania moczu, trudności z rozpoczęciem oddawania moczu, parcie na pęcherz, popuszczanie. Mogą pojawić się również zaburzenia oddawania moczu. Zawroty głowy. Mogą powodować problemy z utrzymaniem równowagi, niezdarność lub trudności w chodzeniu. Problemy z koncentracją. Często występuje dezorientacja, problemy ze skupieniem uwagi, uczeniem się, pamięcią. Problemy ze słuchem. Mogą pojawić się zaburzenia słuchu Zaburzenia snu Zaburzenia poznawcze Zaburzenia nastroju Choroby tarczycy Stwardnienie rozsiane jest chorobą autoimmunologiczną, która uszkadza ośrodkowy układ nerwowy. Dokładna przyczyna nie jest jasna, ale czynniki genetyczne i środowiskowe prawdopodobnie mają ogromne znaczenie. Choroba może częściej wystąpić u osób, których członkowie rodziny chorowali na SM. Jak postępuje stwardnienie rozsiane (choroba SM)? Początkowo choroba postępuje gwałtownie. Objawy pojawiają się nagle, w ciągu kilku dni i ustępują po pewnym czasie. Są to tzw. okresy remisji. Choroba ma charakter rzutów. Po pewnym czasie spowalnia, objawy stwardnienia rozsianego stopniowo się nasilają, ale już nie ustępują. Powodują postępujące inwalidztwo i mogą prowadzić do wielu innych chorób. Czy stwardnienie rozsiane to choroba śmiertelna? Stwardnienie rozsiane samo w sobie niej jest chorobą śmiertelną, ale jest chorobą nieuleczalną. Choroby, które mogą pojawić się w wyniku powikłań SM, mogą doprowadzić do przedwczesnej śmierci. Chorobę najczęściej wykrywa się pomiędzy 20. a 40. rokiem życia i szacuje się, że długość życia chorego wynosi od 25 do 35 lat od momentu postawienia diagnozy. Przedwczesna śmierć może pojawić się na skutek zapalenia nerek czy sepsy rozwijającej się w odleżynach. Jak sprawdzić, czy ma się stwardnienie rozsiane? Każde niepokojące objawy ze strony układu nerwowego należy skonsultować początkowo z lekarzem pierwszego kontaktu, a następnie z neurologiem. Jeśli chory skarży się na zawroty głowy, bóle głowy, problemy z koncentracją, zaburzenia czucia, zaburzenia równowagi, neurolog zleci rezonans magnetyczny. To badanie obrazowe, które pozwala zobaczyć, czy u chorego występują zmiany demielinizacyjne w mózgu i rdzeniu kręgowym. Oprócz tego zaleca się wykonanie tomografii głowy oraz morfologii krwi. Jak lekarz stawia diagnozę stwardnienia rozsianego? Lekarz diagnozuje stwardnienie rozsiane po wykonaniu szeregu badań obrazowych i morfologicznych. Dopiero po pobraniu płynu mózgowo-rdzeniowego i wykonaniu rezonansu magnetycznego, który jest bardzo dokładny, stawiana jest diagnoza SM. Nie oznacza to jednak zakończenia diagnostyki. Po postawieniu diagnozy podejmowane jest leczenie, które polega na spowolnieniu rzutów choroby. Leczenie stwardnienia rozsianego Leczenie stwardnienia rozsianego polega na stosowaniu glikokortykosteroidów. Leki te nie blokują postępów choroby, ale spowalniają jej rozwój i łagodzą jej objawy. Oprócz glikokortykosteroidów stosuje się również leki przeciwbólowe i suplementy, które uzupełniają niedobory witamin. Ważne jest również regularne stosowanie innych metod leczenia, do których zalicza się fizjoterapię i psychoterapię. Konieczne jest również prowadzenie spokojnego trybu życia, stosowanie racjonalnej i zbilansowanej diety, unikanie stresu. Wszystkie te czynniki mogą poprawić komfort życia chorego i sprawić, że organizm dłużej będzie bronił się przed chorobą. Czytaj też:Czy twój układ odpornościowy może być osłabiony? 5 sygnałów ostrzegawczych Szacuje się, że sclerosis multiplex jest najczęściej spotykaną chorobą centralnego układu nerwowego, która występuje u młodych osób dorosłych. Najwięcej chorych notuje się w północnej i środkowej części Europy, na kontynentalnym obszarze Ameryki Północnej, Azji, Australii, Nowej Zelandii, zaś epicentrum stanowi Szkocja. Najmniejszy odsetek zachorowań zauważa się w okolicach równika, na półwyspie arabskim, w Azji i na kontynentalnej części Ameryki Południowej, wśród tubylczych plemion Ameryki Północnej, na Alasce, Grenlandii, Karaibach, u Aborygenów i Maorysów. Najczęściej chorują kobiety rasy białej. SM rozpoznaje się między 20. a 40. rokiem życia, ale notuje się coraz więcej chorych dzieci, głównie dziewczynek. Na świecie choruje około 2,5 mln osób, w tym 500 tys. w Europie. W Polsce jest ok. 45–60 tys. osób z SM, co świadczy o dużym ryzyku zachorowania. Nasz kraj ma także jeden z gorszych wyników, jeśli chodzi o świadomość ludzi na temat tej jednostki chorobowej. Znajduje się ponadto na przedostatnim miejscu europejskich rankingów ze względu na dostępność leczenia. Aby to zmienić w 1990 roku zostało założone Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego (PTSR). Jest to organizacja pozarządowa, która zrzesza osoby chore, ich rodziny i przyjaciół. Od 2004 roku ma status organizacji pożytku publicznego. Obecnie działa w 23 placówkach na terenie całego kraju, wspiera osoby walczące ze schorzeniem i niepełnosprawne, reprezentuje Polskę na forum międzynarodowym. Do jej głównych zadań należy poprawa jakości życia chorych, a także podniesienie stanu wiedzy w społeczeństwie na temat sclerosis multiplex. Nie ma jeszcze komentarzy! Śmiało, bądź pierwsza/y! :)

forum chorych na stwardnienie rozsiane