Dziś zasypało nas nieco, poprzeklinaliśmy także na ludzi z nizin, którzy przyjechali na wczasy, a nie potrafią poruszać się po wąskich górskich drogach.
Zasypało,na biało Śnieg sypie nieprzerwanie trzecią dobę.Na szczęście uspokoił się wiatr,który nawiewał ogromne zaspy. Słuzby nie nadążają z odśnieżaniem.Z termometru nie schodzi-10 w nocy i -7 w dzień.
Zasypało nas dość mocno! To zdjęcia z wczorajszej wyprawy na Baranią Górę. A w nocy śniegu znów dosypało! ️ ️ ️ Fot. Monika Mocha
"Drugs and money But there's nothing I'm gonna Do about it You're right and I'm crazy But there's nothing I'm gonna do about it You're right and I'm crazy But there's nothing I'm gonna Do about it Drugs"
Zasypało na biało! Niestety tylko na kartce takie obrazki :( mam nadzieję, że to tylko tak chwilowo bo już nawet prognozy pogody zaczęłam oglądać co by
Apr 6, 2022 - 2,900 Likes, 79 Comments - Grażyna Mika . Poland. (@gaja_flowers) on Instagram: “Odczarowuję wiosnę ☀️🌼☀️🌼☀️ Zasypało nas na biało ️ ️ ️ . #hello #april #kwiecieńplecień…”
.
BIESZCZADY. Skarżyliśmy się na brak śniegu, teraz narzekamy, że mamy go w nadmiarze. Najobfitsze opady zanotowano w Bieszczadach. W Wetlinie było to prawie metr śniegu, w Cisnej 70 cm. A mimo to nie zanotowano większych problemów komunikacyjnych. Autobusy PKS kursowały normalnie. Przestaliśmy się bać zimy. Bieszczady, jeszcze kilka lat temu postrzegane jako całkowicie zasypane śniegiem przez zimę, teraz pokazują swe normalne oblicze. Całe są przejezdne, łącznie z odcinkiem Wetlina - Ustrzyki Górne. Prawdę mówi wójt Cisnej Renata Szczepańska, która zapytana o przejezdność bieszczadzkich dróg stwierdziła: - Z autopsji mogę powiedzieć, że są one w lepszym stanie niż te pod Sanokiem, Krosnem czy Jasłem. A na pewno nie się standardy. Nie odśnieżania, lecz myślenia. Kiedyś uznawano, że Bieszczady mają prawo być zasypane, więc niewiele robiono, aby dbać o ich przejezdność. Od kilku lat drogowcy mają całkowicie inne nań spojrzenie: muszą być przejezdne. I są. I mogą tak dawno mówiono: - to wina mediów, które w poszukiwaniu sensacji, w ciemno podają, że bieszczadzkie domy całe są zasypane, tylko kominy z nich wystają. Trudno dyskutować, na ile ten medialny obraz Bieszczadów był przerysowany. W każdym bądź razie od dwóch, trzech lat nie natknęliśmy się na tego typu informacje. Powód ? Byłyby nieprawdziwe, więc ich nie w Bieszczadach jest piękna. Warto przekonać się o tym z autopsji. A jeśli już zdecydujecie się na odwiedzenie ich, pamiętajcie, że możecie natknąć się tam na ... Wcale nie na wilka, czy niedźwiedzia, ale na przykład na sarenkę. Koniecznie weźcie coś ze sobą, aby ją nakarmić. Dla niej zima to trudna pora roku.
fotofoto niedziela, 28 października 2012 Zasypało nas na biało ;-) Autor: dania1974 o 13:21 2 komentarze: Fotki stereo28 października 2012 14:44Świetnie wykorzystałaś piękno dzisiejszego poranka do sterełek :-)OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzMadeleine28 października 2012 15:47Ale pieknie!OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzDodaj komentarzWczytaj więcej... Nowszy post Starszy post Strona główna Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)
Całą noc drogowcy zmagali się w naszym regionie z intensywnymi opadami noc drogowcy zmagali się w naszym regionie z intensywnymi opadami śniegu. Pewne utrudnienia wystąpiły wczoraj przed południem na podjeździe na Gruszowiec na trasie między Limanową, a Mszaną Dolną. Na poboczach na kilkadziesiąt minut utknęły tam wczoraj dwa ciężkie tiry, które miały problemy z wyjechaniem pod górę. Po przejechaniu piaskarki, która posypała wzniesienie mieszaniną z soli i środków chemicznych, auta ruszyły. Od Gruszowca aż do Mszany Dolnej miejscami utrzymywała się warstwa błota pośniegowego. Natomiast kierowcy nie mieli większych kłopotów z wyjazdem na Just na trasie Nowy Sącz-Kraków i podróżowaniem drogą z Nowego Sącza do Piwnicznej. Śniegowa maź utrudniała jazdę jedynie od Piwnicznej do granicy państwa. Zalegała ona też tradycyjnie na Krzyżówce, na trasie między Nowym Sączem, a Krynicą i na podjeździe pod Cieniawę między Nowym Sączem, a Grybowem. Sądecczyznę i Limanowszczyznę odśnieżało wczoraj 12 piaskarek i trzy pługi, a w terenie pracowało 35 osób. O przejezdność zadbały też służby drogowe w Gorlicach, czuwające nad zimowym utrzymaniem dróg. "Krajówka" od Grybowa do Biecza była czarna i mokra. Podobną nawierzchnię miały drogi wojewódzkie: Zborowice - Wilczyska, Zborowice - Zagórzany, Gorlice - Konieczna i Gorlice - Bednarka. Jedynie w rejonie Siedlisk utrzymywała się warstwa zajeżdżonego błota pośniegowego. W Gorlickiem pracowało pięć piaskarek. (MIGA)
Na początku chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie życzenia jakie dostałam od Was w komentarzach. Wybaczcie, że nie odpowiadałam na na nie na bieżąco, ale przez ostanie dni nie miałam nawet siły otworzyć laptopa. Ale już wracam na stare tory, więc do rzeczy. Niestety natura znowu zafundowała nam Święta "po wodzie", a co to za Święta bez śniegu? Ten, który Wam dzisiaj pokażę na pewno nie stopnieje. A wszystko przez Danutkę, która zażyczyła sobie na grudzień "roztańczoną śnieżynkę": I całe szczęście, bo gdyby miał to być jakiś inny temat, to chyba musiałabym się poddać. Ostatnie dwa miesiące mijającego roku minęły mi pod znakiem szydełkowych ozdób na choinkę i to w wymiarze znacznie obszerniejszym, jak początkowo przypuszczałam. A dwie trzecie grudnia spędziłam dziergając to, co za chwilę zobaczycie. Tak więc nie będę oryginalna i znowu pokażę prawie to samo co ostatnio. Moja koleżanka, kiedy zobaczyła jak dziergam swoje bombki przypomniała sobie, że kiedyś zamarzyła się jej choinka cała w szydełkowych białych aniołkach. Skończyło się na zamówieniu na 20 aniołków i 20 śnieżynek. Musiałam ostro przyspieszyć, żeby zdążyć zdążyć z nimi do Świąt. Skończyłam na czas, a czemu pokazuję je dopiero dzisiaj? Bo bardzo zależało mi na tym, żeby zaprezentować je w miejscu docelowym, czyli na choince. Wczoraj dostałam zdjęcia: Aniołki miały być całe białe, mocno usztywnione i wszystkie jednakowe. Jednak trudno jej było zdecydować się jakie mają mieć skrzydełka, dlatego ostatecznie są ich dwa rodzaje. Spódniczki są identyczne u wszystkich. Oto cała armia: I z bliska. Aniołek nr 1: i nr 2: Do tego miały być śnieżynki. Również całe białe i wszystkie jednakowe. Proszę jak zaśnieżyło: I jeszcze z bliska: Wzór na śnieżynkę i pierwsze ze skrzydełek podprowadziłam od Efkiraj. Dziękuję Ewuniu. Drugie skrzydełka znalazłam gdzieś na Pintereście, a reszta to już moja radosna twórczość. Jeszcze jedno zbliżenie na choinkę: Powinnam jeszcze napisać coś na temat mojego stosunku do bieli. Nie jest to mój ulubiony kolor, na co dzień zdecydowanie wolę cieplejsze odcienie jak ecru lub krem (nawet jeśli jest to tylko niewielki dodatek), ale na zielonym igliwiu choinki żaden kolor nie prezentuje się tak dobrze jak śnieżna biel. Danusiu, mam nadzieję, że Stefan jeszcze nie ma niestrawności i przełknie kolejną porcję ozdób choinkowych. Jako pierwsze zamieściłam zdjęcie całej choinki, ale jeśli uznasz, że za mało widać na nim moich "śnieżynek" to wybierz inne do kolażu. To już mój ostatni post w tym roku, dlatego chciałam życzyć Wam wszystkim: (grafika pochodzi stąd) Do zobaczenia "za rok"!
zasypało nas na biało mp3