Nie jedz mięsa!!!😱 Mięso to śmierć👹, jedząc mięso, martwy pokarm to uśmiercasz siebie i innych już po zabiciu w mięsie rozpoczyna się proces rozkładu a za Smród z toalety. Pomocy. Przez Gość gość, Lipiec 5, Nigdy się nie przyznaliśmy sąsiada,nikt też nie mówil nam by się coś komuś stało z klipsem czy rurami. Ale od tamtej pory § Kury sąsiada - problem (odpowiedzi: 3) Witam wszystkich. Mam do was pytanie, jak daleko od mojej działki/okien sąsiad może mieć zagrode dla swoich kur? Dodam, że mój dom częściowo stoi na § kury sąsiadki (odpowiedzi: 14) Witam mam problem z kurami sąsiadki, a raczej z nią samą. Jej kury są wszędzie w ogródku, na Witam was wszystkich!W odcinku opowiem wam trochę o mojej hodowli, gospodarstwie i przede wszystkim kurach, które nie wyszły z kurnika?Zapraszam do oglądania :) Siema dziś film z wiosny 2020 myślę ze przypadnie wam do gustu .Sprzęt GoPro HERO 7blackMuzyka w tym filmie nie jest moją własnością i nie życzę sobie do nie O zgodę sąsiada nie musi się Pana starać. Budowa budynków gospodarczych o powierzchni do 35 mkw. przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m, związanych z produkcją rolną i uzupełniających zabudowę zagrodową w ramach istniejącej działki siedliskowej. nie wymaga pozwolenia na budowę a jedynie zgłoszenia. . Czy istnieją przepisy określające dopuszczalną odległość kurnika od działki, na której znajduje się dom mieszkalny? Właściciel sąsiedniej działki planuje wybudować kurnik na 23 000 kur? Na mojej działce nie ma instalacji wodociągowej, korzystamy z własnej studni. Kury mają być hodowane w systemie wolno wybiegowym. Zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 27 marca 2007 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ( Dz. U. z dnia ): 1. Ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. 2. Każdy ma prawo, w granicach określonych ustawą, do: 1) zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny, zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich; 2) ochrony własnego interesu prawnego przy zagospodarowaniu terenów należących do innych osób lub jednostek organizacyjnych. Oznacza to, iż przede wszystkim ważne jest, czy ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego bądź decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dopuszcza usytuowanie takiej inwestycji na danym terenie. Jeśli miejscowy plan, bądź decyzja o warunkach zabudowy dopuszcza wybudowanie kurnika na działce, należy mieć również na uwadze art. 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku Prawo budowlane ( Dz. U. z dnia ), który przedstawia jedną z najważniejszych zasad prawa budowlanego tj. zasadę wolności budowlanej. W świetle tego artykułu, każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami. W przepisach prawa nie znajdujemy artykułu mówiącego wprost, że obiekt budowlany będący kurnikiem, musi znajdować się w określonej minimalnej odległości od innych zabudowań, w tym mieszkalnych. Jednakże kurnik, jako budowla rolnicza będąca budynkiem inwentarskim oraz wszelkie urządzenia z nim związane musi spełniać wymogi określone w przepisach rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 7 października 1997 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budowle rolnicze i ich usytuowanie ( Dz. U. z dnia ). § 6 tego rozporządzenia wskazuje szczegółowe wymagania dotyczące odchodów zwierzęcych i zgodnie z nim: 1. Do usuwania i przechowywania odchodów zwierzęcych powinny być zastosowane urządzenia i budowle rolnicze odpowiednie do systemów utrzymywania zwierząt. 2. Zamknięte zbiorniki na płynne odchody zwierzęce powinny mieć: 1) dno i ściany nieprzepuszczalne; 2) szczelne przykrycie, z wyłączeniem zbiorników na płynne odchody zwierzęce lub ich części znajdujących się pod budynkiem inwentarskim, stanowiących technologiczne wyposażenie budynku inwentarskiego; 3) wylot wentylacyjny i zamykany otwór wejściowy. 3. Zbiorniki na płynne produkty powstałe w wyniku procesu fermentacji towarzyszącej produkcji biogazu rolniczego, zwane dalej "zbiornikami na produkty pofermentacyjne w postaci płynnej", powinny mieć dno i ściany nieprzepuszczalne, a w przypadku gdy są to zamknięte zbiorniki na produkty pofermentacyjne w postaci płynnej, powinny być szczelnie przykryte oraz zaopatrzone w wylot wentylacyjny i zamykany otwór wejściowy. 4. Odległości zamkniętych zbiorników na płynne odchody zwierzęce oraz zamkniętych zbiorników na produkty pofermentacyjne w postaci płynnej, mierzone od pokryw i wylotów wentylacyjnych, powinny wynosić co najmniej: 1) 10 m od pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi na działkach sąsiednich, jednak nie mniej niż 15 m od otworów okiennych i drzwiowych w tych pomieszczeniach; 2) 15 m od magazynów środków spożywczych, a także od obiektów budowlanych służących przetwórstwu artykułów rolno-spożywczych; 3) 4 m od granicy działki sąsiedniej; 4) 5 m od budynków magazynowych pasz i ziarna; 5) 5 m od silosów na zboże i pasze; 6) 5 m od silosów na kiszonki. 5. Odległość otwartych zbiorników na produkty pofermentacyjne w postaci płynnej oraz płyt do składowania obornika powinna wynosić co najmniej: 1) 25 m od pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi na działkach sąsiednich, jednak nie mniej niż 30 m od otworów okiennych i drzwiowych w tych pomieszczeniach; 2) 50 m od budynków służących przetwórstwu artykułów rolno-spożywczych i magazynów środków spożywczych; 3) 10 m od budynków magazynowych pasz i ziarna; 4) 4 m od granicy działki sąsiedniej; 5) 5 m od silosów na zboże i pasze; 6) 10 m od silosów na kiszonki. 6. Dopuszcza się sytuowanie zamkniętych zbiorników na płynne odchody zwierzęce oraz zbiorników na produkty pofermentacyjne w postaci płynnej, a także płyt do składowania obornika w odległościach mniejszych niż określone w ust. 4 pkt 3 i ust. 5 pkt 4 lub na granicy działek, w przypadku gdy będą przylegać do tego samego rodzaju budowli rolniczych na działce sąsiedniej. Zwrócić należy uwagę również na § 11 tego rozporządzenia stanowiący, iż Budowle rolnicze uciążliwe dla otoczenia, w szczególności z uwagi na zapylenie, zapachy lub wydzielanie się substancji toksycznych, powinny być odizolowane od przyległych terenów pasem zieleni złożonym z roślinności średnio- i wysokopiennej. Ważnym elementem przy realizacji takiej inwestycji, jest kwestia dotycząca obowiązku/ bądź nie uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Decyzja taka jest efektem przeprowadzenia oceny oddziaływania planowanego zamierzenia budowlanego na środowisko. Zgodnie z art. 59 ust 1 ustawy z dnia 3 października 2008 roku o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, ( Dz. U. z dnia ) przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko wymaga realizacja następujących planowanych przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko: 1) planowanego przedsięwzięcia mogącego zawsze znacząco oddziaływać na środowisko; 2) planowanego przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, jeżeli obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko został stwierdzony na podstawie art. 63 ust. 1. Rodzaje przedsięwzięć wpływających na środowisko wskazane są w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 roku w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko ( Dz. U. z dnia ). I tak w § 2 ust. 1 pkt 51 tego rozporządzenia, znajduje się chów lub hodowla zwierząt w liczbie nie mniejszej niż 210 dużych jednostek przeliczeniowych inwentarza (DJP - przy czym za liczbę DJP przyjmuje się maksymalną możliwą obsadę inwentarza), zakwalifikowane jako przedsięwzięcie mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko. W § 3 rozporządzenia wskazano przedsięwzięcia mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, ust. 1 pkt 103 określa, iż jest to chów lub hodowla zwierząt, inne niż wymienione w § 2 ust. 1 pkt 51, w liczbie nie mniejszej niż 40 dużych jednostek przeliczeniowych inwentarza (DJP), jeżeli działalność ta prowadzona będzie: a) w odległości mniejszej niż 100 m od następujących terenów w rozumieniu przepisów rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków, nie uwzględniając nieruchomości gospodarstwa, na którego terenie chów lub hodowla będą prowadzone: – mieszkaniowych, – innych zabudowanych z wyłączeniem cmentarzy i grzebowisk dla zwierząt, – zurbanizowanych niezabudowanych, – rekreacyjno-wypoczynkowych z wyłączeniem kurhanów, pomników przyrody oraz terenów zieleni nieurządzonej niezaliczonej do lasów oraz gruntów zadrzewionych i zakrzewionych, b) na obszarach objętych formami ochrony przyrody, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 1-5, 8 i 9 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, lub w otulinach form ochrony przyrody, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 1-3 tej ustawy. Współczynniki przeliczeniowe sztuk zwierząt na DJP są określone w załączniku do rozporządzenia, jeśli chodzi o kury wynoszą one 0,004 sztuk rzeczywistych. Aby obliczyć DJP należy pomnożyć liczbę sztuk jakie maksymalnie mogą być umieszczone w projektowanym kurniku przez współczynnik 0,004 (wskazany w załączniku do rozporządzenia). Uzyskany wynik daje nam DJP w wielkości 92. Biorąc ten wynik oraz powyższe przepisy pod uwagę, inwestor budując kurnik w odległości mniejszej niż 100 metrów od innych zabudowań zmuszony będzie przed wystąpieniem z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę uzyskać decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, co znacznie wydłuży cały proces inwestycyjny. Dodatkowo zaznaczę, iż wydanie przez właściwe organy administracyjne decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wymaga udziału społeczeństwa, przez co należy rozumieć możliwość składania wniosków i uwag przed wydaniem takiej decyzji. Kwestię tę precyzyjnie reguluje rozdział 2 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Data publikacji: Jak zmusić sąsiada do usunięcia smrodu wydobywającego się z jego mieszkania? Po analizie przedstawionego przez Panią stanu faktycznego sprawy stwierdzić należy, iż odpowiednie zastosowanie w opisanej przez Panią sytuacji znaleźć powinny przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące ochrony posiadania. Otóż zgodnie z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego (w skrócie „przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”. Natomiast przepis art. 140 wskazuje, „że w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą”. Opisane przez Panią naruszenia należy interpretować w świetle art. 144 stosownie do którego „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”. Takim właśnie działaniem zakłócającym korzystanie z nieruchomości sąsiednich jest emitowanie nieprzyjemnych czy też drażniących zapachów. Są to tzw. immisje pośrednie, które nie naruszają wprost substancji nieruchomości, lecz w sposób pośredni utrudniają lub wręcz uniemożliwiają z niej korzystanie. O ile co do zasady immisje pośrednie, czyli nieskierowane bezpośrednio na naruszoną nieruchomość, np. poprzez przekierowanie na nią dymu lub wody albo częste odwiedziny innych osób czy też emitowanie określonych zapachów, są dopuszczalne, to również i one podlegają pewnym ograniczeniom. Zachowanie osób zajmujących daną nieruchomość powinno być przede wszystkim oceniane w świetle stosunków miejscowych. Zgodnie zaś ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w orzeczeniu z dnia r., sygn. akt II CR 208/69 „ocena zakłóceń przy uwzględnieniu »stosunków miejscowych« powinna zapewnić powiązanie jej z konkretną, w danym miejscu i czasie, rzeczywistością, powinna zagwarantować, że nie będzie ona miała charakteru abstrakcyjnego, oderwanego od realiów. Decydujące znaczenie ma charakter środowiska miejscowego: wieś, miasto, obszar przemysłowy, tereny uzdrowiskowe, rekreacyjne itp. Chodzi przy tym o ocenę obiektywną, a nie subiektywną wrażliwość danej osoby, o miarę zakłócenia, a nie działania czy zaniechania”. Ponadto wskazane w treści art. 144 społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości, podobnie jak i stosunki miejscowe, są cechą obu nieruchomości: wyjściowej i dotkniętej immisją. Zazwyczaj inna będzie ocena, czy granice zakłóceń zostały przekroczone w sytuacji, gdy na obu nieruchomościach prowadzona jest działalność przemysłowa, a zakłócenie występuje w postaci hałasu, niż w sytuacji, gdy hałas dotyka nieruchomość o charakterze mieszkalnym czy rekreacyjnym, uniemożliwiając normalny wypoczynek właścicielowi lub jego bliskim. Społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości wynika z jej charakteru i jest określone w planach zagospodarowania przestrzennego, a niekiedy w decyzji administracyjnej. Intensywne zapachy zwierzęce w jednym z mieszkań w bloku - co zrobić? Mając zatem powyższe na uwadze i przenosząc to na grunt Pani sprawy, stwierdzić należy, iż intensywne zapachy zwierzęce nie są normalnym elementem środowiska miejskiego, a w szczególności nie są powszechnie akceptowane w budownictwie wielorodzinnym, a zatem należy uznać, że przekraczają one przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych, legitymując zarazem innych mieszkańców do domagania się zlikwidowania źródła tych zapachów. W tej sytuacji powinna Pani w pierwszej kolejności zwrócić się do sąsiada pisemnie (najlepiej nadając list polecony) o zaprzestanie tych naruszeń, czyli właśnie albo o zadbanie o lepszą higienę jego zwierzęcia, albo też o jego pozbycie się, gdyż w obecnym stanie rzeczy zakłócone jest spokojne korzystanie z Pani lokalu. Dobrze by było, gdyby w wezwaniu tym opisała Pani, na czym te zakłócenia polegają i co Pani zdaniem sąsiad powinien zrobić, aby one ustały. W wezwaniu tym należałoby także wyznaczyć sąsiadowi określony termin do zaniechania tych naruszeń oraz wskazać, że w przypadku jego uchybienia skieruje Pani sprawę na drogę postępowania sądowego, co narazi go na wysokie koszty. Niestety jedynym wyjściem w sytuacji, gdyby Pani sąsiad odmówił spełnienia Pani żądań i nie zaniechał powyżej wspomnianych naruszeń, byłoby rozważenie wystąpienia na drogę sądową celem uzyskania orzeczenia nakazu usunięcia źródła nieprzyjemnego zapachu. Natomiast gdyby również po uzyskaniu przez Panią korzystnego dla Pani wyroku sąsiad nadal nie wykonywał nałożonego na niego obowiązku, mogłaby Pani skorzystać z możliwości, jaką daje art. 1051 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym „jeżeli dłużnik ma obowiązek zaniechać pewnej czynności lub nie przeszkadzać czynności wierzyciela, sąd, w którego okręgu dłużnik działał wbrew swemu obowiązkowi, na wniosek wierzyciela, po wysłuchaniu stron i stwierdzeniu, że dłużnik działał wbrew obowiązkowi, nałoży na niego grzywnę. Tak samo sąd postąpi w razie dalszego wniosku wierzyciela”. Natomiast odnośnie kompetencji spółdzielni w przedmiotowym zakresie, to należałoby zapoznać się ze statutem tejże spółdzielni, której Pani sąsiad jest członkiem, a który to statut powinien określać prawa i obowiązki członków spółdzielni oraz działania, jakie spółdzielnia może podjąć w celu ich wyegzekwowania. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online . Kurnik na 30 tysięcy kur ma powstać we wsi Zajzdra, ledwie 100 metrów od domu państwa Roszczyków. Boją się, że zaleje ich fala smrodu. Wiemy, czym to pachnie. Nie będziemy czekać z założonymi rękami, aż kurnik powstanie, bo potem będzie już za późno - mówią Urszula i Mirosław co dzień mieszkają w Białymstoku. Ale we wsi Zajzdra w gminie Kuźnica mają dom, do którego kiedyś zamierzają się przeprowadzić na stałe. Niedawno dowiedzieli się, że zaledwie 100 metrów od ich domu ma powstać kurnik na 30 tys. kur-brojlerów. - Nie można pozwolić budować fabryki smrodu, siedliska grzybów, wirusów i bakterii w tak bliskim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Tym bardziej, że inwestor dysponuje gruntem położonym z dala od ludzi, gdzie najprawdopodobniej taki kurnik nie wadziłby nikomu - mówi pani Urszula. Mariusz Biryło, który chce w Zajdrze stworzyć kurnik, nie jest rozmowny. - Nie wiem czy w ogóle mam obowiązek tłumaczyć się ze swojej inwestycji - mówi. Wyjaśnia, że kurnik wcale nie będzie za płotem, ale ponad 100 metrów od domu państwa Roszczyków. Do gminy wpłynęła skarga w sprawie kurnika, pod którą podpisały się aż 73 osoby. To nie tylko mieszkańcy Zajzdry, ale także okolicznych miejscowości, Kuźnicy, Pohoran, Saczkowiec, Milenkowiec i Krzysztoforowa. Władze gminy pozostały jednak głuche na ich Czaplejewicz, powiatowy inspektor sanitarny w Sokółce rozumie obawy mieszkańców Zajzdry. Ale rozkłada ręce. Bo prawo w tej kwestii jest bezradne. - Nie ma sztywnych regulacji dotyczących odległości tego typu inwestycji od zabudowań - wyjaśnia e-wydanie » Chełm Gmina Sawin 90 osób podpisało się pod protestem przeciwko budowie biogazowni w Sawinie. Prywatny inwestor, któremu chcą pokrzyżować plany, ma w tej okolicy fermę indyków i buduje oborę dla byków. Jak mówią okoliczni mieszkańcy, już teraz fetor z kurnika rujnuje im życie. 23:18 (aktualizacja 23:30) Konsultacje społeczne w sprawie budowy biogazowni odbyły się 23 sierpnia. Spotkanie było burzliwe, a większość mieszkańców wypowiedziała się negatywnie o planowanej inwestycji. Biogazownię chce wybudować miejscowy rolnik. - Byłam na tym spotkaniu i słyszałam, że ludzie boją się i nie chcą biogazowni, ponieważ już mają w pobliżu fermę indyków, buduje się obora dla byków, która też wiąże się z odorem - mówi radna Maria Kubiak- Skórzewska. Złożyła na piśmie wniosek, by wójt gminy Sawin powołał biegłego sądowego w celu ustalenia stopnia uciążliwości zapachowych planowanej inwestycji, z uwzględnieniem istniejącej hodowli indyków. Na sesji odczytano również pismo od mieszkańców Sawina. Wpłynęło do urzędu 17 września. Autorzy pisma zwrócili się do gminy o pomoc w sprawie uciążliwej dla nich fermy indyków, zlokalizowanej w rejonie ulic Polnej i Podgrabowej. Jak napisali, ferma jest blisko budynków mieszkalnych i powoduje "zagrożenie dla zdrowia ludzi. Smród uniemożliwia nam przebywanie na powietrzu, albo wietrzenie mieszkania...od smrodu boli głowa, piecze w gardle, występują torsje". Właściciel fermy buduje też oborę dla byków i chce postawić biogazownię, Zdaniem mieszkańców, będzie to dla nich jeszcze bardziej uciążliwe. Jak mówią, cierpią już od lat. Autorzy protestu podkreślają, że nie są przeciwni temu, żeby ich sąsiad realizował nowe inwestycje. Nie chcą tylko, żeby powstawały w pobliżu ich domów. Tu są tylko trzy budzące sympatię kury - w hodowli miałoby ich być 250 tysięcy... Fot. Aleksander GąciarzGłogowiany Wrzosy. Mieszkańcy wsi protestują przeciwko budowie kurzej fermy, na której miałoby przebywać ćwierć miliona sztuk drobiu. Obawiają się, że towarzyszący tak gigantycznej hodowli smród nie pozwoli na normalne życie w jej Jurkowska o całej sprawie dowiedziała się telefonicznie. - Dostałam informację, że w Urzędzie Gminy w Książu Wielkim wisi ogłoszenie, mówiące o zamiarze budowy fermy. Nigdzie indziej takiego ogłoszenia nie było. Dopiero po jakimś czasie i po długich poszukiwaniach odnaleźliśmy je też w internecie - nie będzie można otworzyćW urzędzie dowiedziała się, że ferma miałaby się docelowo składać z pięciu kurników. W każdym z nich mogłoby jednorazowo przebywać około 45 tysięcy kurczaków. Ponieważ ferma miałaby powstać na działce położonej kilkadziesiąt metrów od jej domu, postanowiła działać. Wspólnie z jednym z sąsiadów przygotowała protest, pod którym zebrała ponad 30 podpisów mieszkańców, z reguły swoich najbliższych sąsiadów. - Tych podpisów mogłoby być więcej, bo nikt nie odmawiał. Poszliśmy jednak tylko do tych najbardziej zainteresowanych, mieszkających najbliżej - protestu nie kryją, że bardzo obawiają się perspektywy życia w pobliżu kurzej fermy. - Ten pan hoduje sezonowo kilka tysięcy gęsi. Już taka ilość bywa uciążliwa. Zdarza się, że gdy wyjdą na wybieg, a wiatr zawieje od strony jego gospodarstwa, to mocno śmierdzi. Nikt jednak nie protestuje, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to jest gospodarstwo rolne, a każdy musi z czegoś żyć. Ale w przypadku planowanej inwestycji przeraża nas jej skala. Przy takiej ilości ptaków okna w promieniu kilku kilometrów nie będzie można otworzyć - bo wcześniej nikt nie protestowałOsobą, która zamierza budować fermę jest Adam Madejski. W rozmowie z reporterem Dziennika Polskiego mówi, że jest zaskoczony protestem sąsiadów. - Starania o budowę dwóch pierwszych kurników podjąłem już jakiś czas temu i nikt wówczas nie protestował. Mam ważne pozwolenie na ich budowę - tłumaczy. Dodaje, że teraz też żaden z sąsiadów nie przyszedł do niego bezpośrednio, by wyrazić swoje zdanie na ten temat. Zapewnia też, że o złożonym proteście nic wcześniej nie wiedział. - Ja z żadnym z sąsiadów nie miałem i nie mam zatargu - protestu z kolei twierdzą, że ich sąsiad z nikim swoich planów nie konsultuje. Nie reaguje też na zgłaszane uwagi. - W przeszłości magazynował na swojej działce osady z oczyszczalni ścieków, które też śmierdziały. Dopiero gdy więcej osób zaczęło mu zwracać uwagę, wywiózł to i przyorał. On ciągle ma jakieś nowe pomysły - wsi hodowla zwierząt to normalna sprawa...W opinii właściciela gospodarstwa obawy sąsiadów o uciążliwość jego fermy są nieuzasadnione. Przypomina, że w Głogowianach wiele osób hoduje bydło i trzodę chlewną, a nikt nie narzeka na związane z tym zapachy. Na wsi jest to bowiem normalna sprawa. Jeszcze nie tak dawna zwyczajna była sytucja, że obok domu znajdował się obornik. Uważa, że jego ferma nie będzie miała większego wpływu na otoczenie, niż inne okoliczne hodowle. Dodaje też, że ferma, która ma powstać, będzie musiała spełnić normy stawiane przez Sanepid i inspekcję weterynaryjną. - Przecież ja tu ciągle mam kontrole - gminy Książ Wielki Marek Szopa powiedział nam, że swoje stanowisko w sprawie fermy uzależnia od tego, jak na pomysł będą się zapatrywały służby sanitarne i ochrony środowiska. - Jako urzędnik muszę postępować zgodnie z przepisami. A to oznacza, że jeżeli właściwe służby ocenią, iż inwestor spełnił wszelkie stawiane przy tego typu inwestycjach warunki, ja nie będę mógł jej zablokować -tłumaczy. Zaznacza przy tym, że sprawa jest o tyle trudna do oceny, iż dotyczy zapachów. A jak na razie nie istnieją żadne normy, które określałyby, od którego momentu należy je uznać za szkodliwe, a jakie są dopuszczalne. Wójt Szopa jednak dodaje, że jako mieszkaniec gminy nie dziwi się protestom. - Nie ma nic gorszego niż kurnik w sąsiedztwie. Przy takiej ilości ptaków zapachy będą odczuwalne w odległości kilku kilometrów. Dlatego gdybym sam tam mieszkał, pewnie też bym protestował - nam powiedział Adam Madejski, wybudowanie pierwszych dwóch kurników, które mają tworzyć fermę, jest realne w ciągu najbliższych dwóch lat. - Na pewno ze swoich zamiarów nie zrezygnuję. Poniosłem już w związku z tym duże koszty na opracowanie dokumentacji, wykonanie uzgodnień itp. - mówi. Nie zaprzecza też, gdy pytamy, czy ma już odbiorcę na wyhodowane przez siebie Głogowian wierzą z kolei, że do powstania fermy nie dojdzie. - Tu jest teren gęsto zabudowany, jest sporo małych dzieci. Zaprotestowaliśmy od razu, żeby ktoś potem nie zarzucił nam, że czegoś zaniedbaliśmy. Liczymy, że ktoś weźmie nasze zdanie pod uwagę - mają nadzieję.

smród z kurnika sąsiada