undefined. Nauka nie musi być nudna - potrafi intrygować, pasjonować, pobudzać. Niestety bywa tak rzadko. Dla przeważającej większości uczniów uczenie się do egzaminów nie jest zbyt ekscytujące. Znudzenie nauką można wykorzystać w pozytywny sposób. Zamiast koncentrować się na negatywnych aspektach uczucia nudy, należy się w
Wymagania. W procesie rekrutacji na studia 2023/2024 na kierunku studia europejskie najczęściej wymagane przedmioty maturalne to: geografia, historia, język obcy, język polski, matematyka, wiedza o społeczeństwie. *Wymagania mogą się różnić w zależności od uczelni oraz trybu studiów (szczegółowe wymagania w dziale poniżej).
Matura dla absolwentów szkół branżowych taka sama jak dla licealistów. Absolwenci szkół branżowych mają otrzymywać takie samo świadectwo dojrzałości jak licealiści. Aktualizacja: 10.
Część pisemna egzaminu poprawkowego ze wszystkich przedmiotów odbywa się 23 sierpnia 2022. Jak informuje CKE, nie przeprowadza się części ustnej w terminie poprawkowym.
Jeśli zdecydujesz się na studia w Irlandii, szybko odkryjesz, że Irlandczycy są znani ze swojego poczucia humoru, życzliwości i dobrej zabawy. Studiując w Irlandii , również Ciebie nie ominą rozrywkowe wieczory, wspaniałe koncerty lub wydarzenia sportowe, ożywione rozmowy i wszelkie rodzaje wspaniałej aktywności społecznej, jakie
Na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie należy wybrać jeden przedmiot z grupy: chemia, fizyka, informatyka lub matematyka. Dwa przedmioty spośród: matematyka, fizyka, chemia lub język obcy obowiązują na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Rekrutacja na Uniwersytet Gdański przewiduje punkty z języka angielskiego oraz
. Widok (10 lat temu) 24 czerwca 2012 o 00:10 czy ze słabą maturą( tylko podstawa i to raczej słaba ;/) jest szansa dostać się na studia cywilne na AMW kierunek Mechanika i Budowa maszyn ew. mechatronika? 1 0 ~itiseasy (10 lat temu) 4 lipca 2012 o 17:12 Na mechatronikę nie ma że zdałeś maturę. 0 0 ~sandra (10 lat temu) 6 lipca 2012 o 00:51 też nie mam za dobrych wyników w maturze, a chciałabym dostać sie na bezpieczeństwo wewnętrzne, dam rade? 0 0 ~adrian01 (10 lat temu) 8 lipca 2012 o 14:37 dostac się na studia cywilne na AMW ile miałaś procentowo? szczerze powiem Ci wszystko zależy od roku, trudności matury itp 0 0 ~qska (10 lat temu) 10 lipca 2012 o 10:23 Też bym chciała dostać się na bezp wewn, z mat najslabszy wynik ang 45, a najlepiej matma 74. Jak oceniasz moje szanse ? Nie mam pojęcia jakie mniej więcej progitam są, ale sprobowac zawsze można i mieć nadzieję ;) Swoją drogą uslyszalam, że teraz jest niż gemograficzny i dużo łatwiej się dostać, także jest to motywacyjne. 0 0 ~aaaz (10 lat temu) 12 lipca 2012 o 23:24 ........ 1 0 do góry
agnnie97 pisze:Na poziomie rozszerzonym zdaję biologię, chemię i angielski. I tu właśnie kieruję pytanie do was: jakie kierunki studiów polecacie? Przede wszystkim to witamy na forum! Ja osobiście trochę sceptycznie podchodzę do osób bojących się maturą i bardzo się nią przejmujących. Nie ma się czego bać. Trzeba znaleźć złoty środek - przygotować się dobrze do matury i nie zwariować przy okazji. Być może ja miałem na to łagodnie mówiąc wywalone, przez tydzień przed maturą z biologii ogarnąłem jeszcze raz cały materiał i jakoś wycisnąłem 72%. Jeśli się uczycie dużo wcześniej - nie ma się czego bać. Naprawdę, dajcie spokój, jeszcze nieraz w życiu będziecie się czegoś bali, np. takiej sesji na studiach. Biorąc pod uwagę przedmioty, do jakich podchodzisz na poziomie rozszerzonym (biologia, chemia, angielski) - z mojej strony polecam kierunki związane z biologią i chemią. Jednak nie ma co się kierować tym, czy bardziej interesuje Cię biologia czy chemia. Przykładowo ja uwielbiałem w gimnazjum i liceum chemię, a do biologii byłem zniechęcany, aż tu nagle na farmacji pokochałem botanikę i parazytologię, a coraz mniej lubię chemię (mało kto lubi kwantowe pierdoły, bo to hieroglify). Jeśli marzysz o medycynie - celuj w medycynę. Napisałaś, że nad nią myślisz, ale nie wiesz, czy się dostaniesz - uwierz w swoje możliwości! Co prawda moim zdaniem oceny nie obrazują faktycznego stanu wiedzy i umiejętności wykorzystania tej wiedzy w praktyce. Zdecydowanie bardziej popieram system punktowy, jaki to jest u mnie na farmacji np. na matematyce, statystyce i biofizyce - za każdą rzecz można dostać ileś punktów, a ocena końcowa uzależniona jest od ilości uzyskanych punktów. Na medycynie się nie znam. Nawet nie chciałoby mi się poprawiać matury, żeby się na nią dostać, bo jeszcze w liceum zdążyło mi się jej odechcieć. Sporo za to wiem o farmacji, perspektywy zatrudnienia po niej są bardzo szerokie i mało kto tak naprawdę zdaje sobie z tego sprawę, no bo po farmacji każdy ląduje na kasie w aptece, a jedyne, czego się uczy na studiach, to obsługa kasy fiskalnej i czytanie hieroglifów. W rzeczywistości farmacja daje bardzo duże możliwości. Jest dobra dla osób, które lubią się kształcić (wspomniałaś nawet, że lubisz się uczyć ), ponieważ daje solidne podstawy z zakresu wielu nauk biologicznych, chemicznych, farmaceutycznych i nie tylko. Można pracować w aptekach, w koncernach farmaceutycznych, w różnych instytucjach (np. Narodowym Instytucie Leków), można zostać na uczelni i pracować naukowo itd. Co prawda jestem zdania, że osoby, które nie dostały się na medycynę i chcą zimować na farmacji, zajmują miejsca osobom, które o farmacji marzą (tak, o farmacji można marzyć), ale. Jeśli chcesz spróbować - czemu nie? Czy wybierzesz medycynę, czy wybierzesz farmację - wybierasz zawsze w ciemno. Dopóki nie przekonasz się na własnej skórze, jak to wygląda, nie będziesz miała o tym żadnego pojęcia. Mnie mówiono, że na I roku farmacji ma się dużo wolnego czasu, a tak naprawdę poruszam się z domu na uczelnię i spowrotem. Poza tym uczelnie różnią się między sobą, np. w Białymstoku wszystko robią dużo szybciej, niż w Warszawie, a mają taki sam zakres materiału, jak wszędzie. Normalne przedmioty farmaceutyczne pojawiają się dopiero na III roku, na I roku można się w zasadzie czuć jak na jakimś biol-chem-mat-fizie. Tak czy inaczej na farmacji jest zdecydowanie więcej rzeczy chemicznych niż na medycynie (na medycynie to chyba w ogóle rzeczy chemicznych nie ma ), no i np. na kierunku lekarskim o botanice nikt nie ma zielonego pojęcia. Decyzję podejmij sama, ale pamiętaj, że najważniejsze jest to, by robić w życiu to, co się lubi. Poznaj własne zainteresowania i możliwości i uwierz, że zdasz dobrze tę maturę.
Jeszcze przed maturą z zazdrością zerkałeś na starsze studiujące rodzeństwo. Rodzice pałką wbijali ci do głowy, jak ważna jest edukacja wyższa, a nauczyciele walkę o studia przedstawiali niczym wyprawę po Złote Runo. Nikt nie powiedział Wam jednak całej prawdy o studiach. Rodzice i nauczyciele nie powiedzieli Wam tej prawdy, bo nie mogli się przyznać, że będąc studentami wychylali browara za browarem, a podczas Juwenaliów szli przebrani za banany przez środek krakowskiego rynku. Nie jest to przecież najlepszy przykład dla potomstwa, które lada moment zerwie się z łańcucha. Studia nie są takie patetyczne, jak chcieliby je widzieć profesorowie starej daty. Może kiedyś uczelnia była miejscem, w którym kształtowały się elity, a może po prostu współczesne elity kształtują się trochę inaczej niż te, które kształtowano jeszcze 20 lat temu. Chociaż w świetle tego, co angielskie brukowce piszą o Cameronie i tego, co Tusk wspominał o jaraniu podczas studiów śmiem twierdzić, że rzeczywistość studencka niewiele się zmieniła. A jaka ona jest? Ty decydujesz, w jaki sposób studiujesz Niektórzy mówią, że studia to 10 miesięcy wakacji i 2 miesiące sesji. Inni mówią, że ich studia są ciężkie i dzień w dzień siedzą nad książkami. Obie grupy mówią prawdę, ale prawda ta nie jest uzależniona od kierunku, który wybrali. W trakcie studiów poznałem przyszłą Panią Doktor, która imprezowała od czwartku do niedzieli i przyszłego Pana Politologa, który każdy dzień spędzał w książkach, bo zależało mu na średniej. Przyszłych inżynierów z polibudy, którzy pędzili cytrynówkę w akademikach i przyszłych humanistów prowadzących dysputy filozoficzne na temat Platona. Ale poznałem też pijących humanistów, wkuwających inżynierów, przykładnych przyszłych lekarzy i niespokojnych politologów. Oczywiście, że są studia łatwiejsze i trudniejsze i jasnym jest, że wybierając te drugie będziecie poświęcać więcej czasu na wkuwanie. Ale to nie tylko kierunek studiów determinuje to, ile czasu poświęcicie na naukę. To Wy podejmiecie decyzję, czy będziecie się uczyć regularnie, czy dwa razy do roku. To od Was zależy czy ogarniecie system szybkiej nauki i robienia notatek. Jasne, będą wykłady, które będą wymagały regularnego przygotowania, ale przygotowując się na nie poświęcicie ułamek tego czasu, który spędzaliście w szkolnej ławce. Więc to nie jest tak, że na studiach trzeba się uczyć. Można, ale nie trzeba. No, chyba że idzie sesja. Na studiach matura jest co pół roku, ale tylko pierwsza sesja jest naprawdę trudna Pierwsza sesja jest trudna, bo nie znacie systemu. Nagle materiału jest dużo, trzeba go podsumować i przetrawić. Na studiach humanistycznych pomogą Wam dobre notatki. Na polibudach dobre zrozumienie tematu. Pierwsza sesja to zarwane nocki, panika przed egzaminami, poprawki, stresy i na pewno nie zdam powtarzane po każdym egzaminie. Stresy podczas kolejnych sesji związane będą z 1-2 zaliczeniami (no chyba, że wybraliście jeden z tych naprawdę trudnych kierunków, ale dokonując takiego wyboru nie macie czasu na czytanie blogów, więc Was tu nie ma). Na pewno nie zdam zostanie zamienione na jakoś to będzie, a poza tym student bez poprawki… więc… jakoś to będzie! To nie jest tak, że teraz wszystkie przedmioty będą fajne Pójdziecie na studia, to będziecie się uczyli tego, czego chcecie. To największy mit związany ze studiami. Nauczyciele uwielbiają go używać odbijając A po co nam się to przyda? wykrzyczane podczas lekcji na temat budowy pantofelka. Nie dość, że argument słaby, to jeszcze nieprawdziwy. Niestety, na studiach jest wiele przedmiotów, które będą nieciekawe, nudne i po prostu bezwartościowe z perspektywy kierunku, który wybraliście. Ale trzeba się ich uczyć tak samo, jak w szkole. Niewielki macie na to wpływ. Problem nie leży jednak w samym przedmiocie tylko w tym, że wykładowcy sami nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego musicie się uczyć akurat takich rzeczy. A gdyby potrafili, to zniesienie danego wykładu byłoby łatwiejsze. 2KC nie działa To ważna informacja dla studentów pierwszego roku. I dla niektórych studentów 2, 3, 4 i 5 też. Sekretariat nie jest miejscem dla Ciebie To Ty jesteś pachołkiem dla sekretariatu. Przychodzisz, męczysz, nudzisz. Mam taką teorię, że ludzie doskonale wiedzą, jakie stereotypy krążą na temat zawodu, który wykonują i starają się ten stereotyp wypełnić. Więc lekarze, mimo że mogliby pisać ładnie piszą brzydko, panie na poczcie, mimo że prywatnie są kulturalne, krzyczą na klientów, a panie w sekretariacie mimo, że współczują studentowi, traktują go jak szkodnika. Myślałem, że na studiach prywatnych jest lepiej, ale koledzy, z którymi rozmawiałem, szybko rozwiali moje wątpliwości. I to nie jest kwestia Waszego negatywnego nastawienia. Możecie iść pełni energii i chęci do sekretariatu, ale Belzebub zerkający na Was zza kontuaru szybko wymaże uśmieszek z Waszych twarzy. Przy dobrym kombinowaniu wszystko uda się załatwić Mimo wszystko spotkania z Belzebubami mają zwykle dobre zakończenie (co tylko potwierdza powyższą teorię), a panie z sekretariatu pomagają. Pomagają też wykładowcy, o ile potrafią rozpoznać twarz petenta lub nie ogarniają na tyle, że nie wiedzą, kogo w ogóle uczą. A takie przypadki wciąż się zdarzają. Jasne, są zasady nie do przeskoczenia i nie każdy profesor jest tak samo milutki. Ale zawsze warto próbować wykaraskać się ze złej sytuacji i powalczyć o swoje. W najgorszym wypadku czeka Was powtarzanie przedmiotu, ale to nie jest jeszcze taka tragedia, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście najlepiej do takich sytuacji nie dopuszczać, ale gdy już się zdarzą nie załamujcie rąk. Nawet z pozoru beznadziejne przypadki są do odratowania. To, w co teraz wierzysz ulegnie przewartościowaniu Nie wiem, w co wierzycie teraz, ale mogę się z Wami założyć, że Wasze przekonania i wartości się zmienią w trakcie studiów. Widzę to na swoim przykładzie, widzę to na przykładzie swoich znajomych. Jedną kwestią jest dorastanie – studia to jednak 5-6 lat, w trakcie których człowiek dojrzewa. Drugą kwestią jest zmiana otoczenia, możliwość poznania nowych ludzi, popatrzenia na świat z innej perspektywy. Potrafię sobie wyobrazić swoje poglądy na życie, zarabianie, małżeństwo, rodzinę, miękkie narkotyki, imigrantów, religie i politykę, gdybym nie poznał ludzi, których poznałem i nie dowiedział się tego, czego dowiedziałem się na studiach. Nie jest ważne co wiesz, a co umiesz i kogo znasz Mając średnią na automatyce i robotyce prawdopodobnie nie będziecie mieć problemów ze znalezieniem pracy. Ale mając średnią grono ogarniętych znajomych i kilka przydatnych umiejętności takich problemów mieć nie będziecie na pewno. Zawsze będę zachęcał do tego, żeby podczas studiów robić coś więcej niż tylko oglądać seriale i chodzić na uczelnię. Obecnie moje najlepsze zlecenia wzięły się od ludzi, których poznałem na studiach lub w wyniku tego, co na studiach robiłem. Projekty, które robiłem były organizowane z ludźmi, których poznałem na studiach. Ale nie z tymi, których poznałem w ławce na wykładzie, tylko z tymi, których poznałem pracując lub działając w organizacjach studenckich. Czyli z tymi, z którymi wypiłem piwo, pojechałem na majówkę czy spędziłem sylwestra, ale też z tymi, z którymi spędziłem godziny na pracy, wypełnianiu wniosków i przygotowywaniu logistyki. Ja coś wziąłem od nich, oni wzięli ode mnie. W organizacjach, kołach i miejscach zatrudniających studentów zawsze będą ludzie z różnych środowisk. Wspólnie wiele się od siebie nauczycie, zaprzyjaźnicie, a po studiach (lub jeszcze w ich trakcie) pomożecie sobie czy to zakładając wspólne firmy, realizując wspólne projekty, czy polecając takie osoby tym, którzy szukają pracowników. To działa fantastycznie. Idąc na studia można się wiele dowiedzieć o świecie i o sobie. Nie z samej uczelni, bo studiowanie to wkroczenie do nowego świata, a uniwersytet jest tylko jego częścią. Dość ważną, ale stanowiącą fragment rzeczywistości. To, co dzieje się za murami uczelni też jest studiowaniem. Nawet bardziej wartościowym niż to, które ma miejsce w ławce podczas wykładu. To cała prawda o studiach. Dla niektórych bardziej, dla innych mniej kolorowa niż rzeczywistość. Jeśli Wasze doświadczenia mówią jeszcze o innych prawdach podzielcie się nimi w komentarzach, a wpis polećcie wszystkim, którzy na studia się wybierają.
Od dziecka myślimy nad tym kim chcielibyśmy zostać w przyszłości. Początkowo wybór trafia na zostanie księżniczką albo super bohaterem. Później gdy zaczynamy swoją przygodę ze szkołą rozważamy bardzo poważnie bycie lekarzem, prawnikiem, architektem. A gdy w liceum/ technikum przychodzi faktyczna pora na podjęcie decyzji… To już nie jest takie oczywiste. Mogę być kim chcę! Oczywiście, ale to wcale nie jest takie łatwe. Gdy jesteśmy młodsi, bardzo łatwo jest nam snuć wizje na temat przyszłości. Mamy pogląd na dany temat, oparty na informacjach, które do nas dotarły. Ale nie oszukujmy się, dziecko zapytane ‘kim chcesz zostać w przyszłości?’ w swojej odpowiedzi nie weźmie pod uwagę czynników takich jak zapotrzebowania na rynku pracy, zarobków, ryzyka zawodowego czy zawiłej drogi do stania się w tej dziedzinie specjalistą. Te fakty zaczynają do nas dochodzić w szkole średniej i już nie jest tak różowo. Może okazać się wtedy, że bycie filozofem wcale nie jest takie opłacalne jak zakładaliśmy, a z kolei na zostanie lekarzem trzeba poświęcić kilka (albo nawet kilkanaście) lat nauki. Zaczyna się do przygotowań do matury, a kończy dopiero po skończeniu specjalizacji. Wtedy musimy naprawdę dobrze przemyśleć, gdzie chcielibyśmy się zobaczyć za 10/ 20 lat. Na rynku są dostępne setki kierunków studiów, jak wybrać ten właściwy dla nas? Jak dobrze znasz siebie? Na pewno lepiej, niż myślisz! Co osoba, to inna osobowość, inne cele i pragnienia. Każdy jest oryginalny, nie da się jednoznacznie stwierdzić, stojąc z boku, co dana osoba powinna robić w przyszłości. Ktoś może nam doradzić np. zostanie lekarzem -bo to opłacalne, ale DORADZIĆ, nie namawiać. Żadna z osób doradzających nie przygotuje się do matury, pójdzie za nas na te studia, nie będzie siedzieć po nocach w książkach i godzinami w szpitalu. Musimy sami stwierdzić, że chcemy to robić i się w tym odnajdziemy. Niech to nie będzie decyzja rodziców, cioci czy znajomych wokół, musimy wziąć za nią odpowiedzialność. Jesteśmy już dobrych kilka lat w szkole, widzimy co nam wychodzi lepiej, a co gorzej. Podejdźmy do tematu na spokojnie, przeanalizujmy swoje mocne strony. Sprawdźmy spis kierunków na uczelniach, wybierzmy te, które potencjalnie nas interesują i poszukajmy na ich temat więcej informacji. Obecnie na rynku jest mnóstwo możliwości kształcenia. Może takie poszukiwania pozwolą nam odkryć drogę, o której wcześniej nie słyszeliśmy, a która wydaje się być idealna dla nas. A co jeśli źle wybiorę kierunek studiów? Wybór kierunku studiów jest jedną z trudniejszych decyzji w życiu. Musimy określić co chcemy robić przez następne lata, nie mając o tym żadnego pojęcia. Zastanówmy się nad tym, wysłuchajmy opinii innych i wybierzmy samodzielnie odpowiedni kierunek. Niekiedy kluczowym czynnikiem będzie odpowiednie przygotowanie do matury, bo to jej wynik jest kluczowy przy rekrutacji. Fajnie będzie jak uda nam się podjąć dobrą decyzję za pierwszym razem, ale jeżeli pójdziemy na studia i zobaczymy, że nie jest to nasz wymarzony cel… nie marnujmy tam czasu, poszukajmy czegoś innego. Studia zawsze można zmienić, a im wcześniej, tym lepiej. Do odważnych świat należy! Młodość ma swoje prawa, korzystajmy z niej -próbujmy, zmieniajmy wybór, szukajmy swojej drogi. Kiedy jak nie teraz?!
--> Archiwum Forum Dżilbi [ Legionista ] Profil matematyczno-informatyczny - co potem? Jestem w 3 kl. gim. Jak wiadomo w tym roku muszę wybrać szkołę i kierunek do której pójdę. Na razie myślę nad profilem matematyczno-informatycznym. Wiem o tym praktycznie wszystko, ale interesuje mnie tego co mógłbym po tym robić. Jaki zawód? PS: Jest to dla mnie bardzo ważne, więc jeśli nie masz nic ważnego do przekazania mi to nawet nic nie pisz :) Chodzi mi o konkretne przykłady prac które mógłbym wykonywać, nei chodzi mi tutaj żebyście mi doradzali jakie studia itp. Po prostu chce być świadomy coś mógłbym robić. mineral [ Senator ] Po liceum nic konkretnego nie masz, o zawodzie związanym z matmą/infą możesz tylko pomarzyć. To jaki profil wybierzesz przełoży się tylko, że będziesz miał o jedną/dwie godziny matmy więcej w tygodniu. hubercik015 [ Puste pole ] Ja jestem w LO na profilu mat-fiz. Mam tylko troszkę więcej matematyki i fizyki niż inne profile. Myślałem, że bd tego więcej. Co do Mat-inf...bd miał zapewne tak jak ja...2 albo 3h więcej matmy niż inne profile tzn. 5h tygodniowo i może 2-3h tygodniowo informatyki. Jeżeli dalej swoją przyszłość wiążesz z informatyką to idź do technikum informatycznego. Dżilbi [ Legionista ] Tak tak.. ja to wszystko rozumie i wiem jak jest. Tylko wydawało mi się, że jeżeli teraz wybiorę kierunek związany z matematyką to już potem będę troche ograniczony, np. nie bd mógł iśc na studia prawnicze. Tak samo jakbym poszedł na profil humanistyczny to bymbył ograniczony bo nie mogłbym robić nic dalej to jest związane z matematyką bo nie zdawałem jej na maturze, jest tak ? SzymX_09 [ Mr. Irony ] Brat był na profilu mat-inf-ang i obecnie studiuje Energetykę. mineral [ Senator ] Nie jesteś ograniczony. To jakie przedmioty będziesz zdawał zadecydujesz w klasie ostatniej klasie, mniej więcej w lutym. I nawet jak pójdziesz na profil humanistyczny to i tak możesz zdawać na maturze matematykę i fizykę rozszerzoną, żeby iść np. na polibudę. Aczkolwiek szkoda będzie, że ominą Cie te dodatkowe godziny matematyki, które miała klasa z rozszerzoną matematyką. Dżilbi [ Legionista ] chociaż zmieniam trochę to co napisałem w 1 poście :P Możecie też napisać konkretne kierunki kształcenia na studiach :) zoloman [ Legend ] Generalnie to profil w liceum nie ma praktycznie żadnego znaczenia, oprócz tego że będziesz miał jakieś 2 godziny więcej danego przedmiotu w tygodniu. Co mógłbyś po tym robić? Mógłbyś być np. kelnerem, sprzedawcą/kasjerem, pomocnikiem na budowie, roznosicielem ulotek albo wykonywać jakąś inną pracę do której nie potrzeba żadnych kwalifikacji. Po liceum nie masz żadnego zawodu. Ono ma jedynie przygotować cię do dalszej nauki - studiów. Jak nie chcesz studiować to idź do technikum (choć to też różnie bywa). Mortan [ ] mat - fiz, to zawsze najlepszy profil po tym mozesz robic wszystko :] @[email protected] [ En Ami ] bo nie mogłbym robić nic dalej to jest związane z matematyką bo nie zdawałem jej na maturze Matematyka jest teraz obowiazkowa. Profil, przy duzym samozaparciu, w zaden sposob Cie nie ogranicza w wyborze studiow. Bedziesz mial tylko trudniej jesli, np. w 3 klasie LO zdecydujesz sie na studia odbiegajace od profilu klasy. mineral [ Senator ] Możecie też napisać konkretne kierunki kształcenia na studiach :) Po matematyce rozszerzonej? Wszystkie techniczne, matematyczne, ekonomia i wiele innych. Dżilbi [ Legionista ] no napiszę, że rozjaśniliście mnie trochę:) Ale napisaliście tez wiele rzeczy które wiem. Zdaje sobie z tego sprawę, że po liceum nic nie mam :) Chodzi mi konkretnie gdzie dalej mógłbym się wybrać.. bo szczerze to bardziej wolałbym sie trzymać matmy niż informatyki:) No i chciałbym żebyście mi dali jakiś drobny obraz tego w jakich dalszych kierunkach mógłbym sie trzymać tej matmy. I jeszcze jedno pytanie.. lepiej iść na ten mat-inf czy jednak do liceum propolicyjnego ? Bo po takim propolicyjnym wiem dokładnie co moge robić miedzy innymi: policja, straż miejska, wojsko, służby graniczne itp. eee? Po humanie prawo albo własna działalność? Po humanie możesz zostać: polonistą historykiem prawnikiem dziennikarzem psychologiem(chociaz do tego jeszcze biologia wymagana) policjantem(i to nie takim zwykłym klawiszem a np. iśc sobie do Szczytna do oficerskiej i uderzać w oficera - wymagana jest historia) Pozatym, tak wogóle to kto się przejmuje profilami w LO? Jestem na humanie to znaczy że będę rowy kopał? Jest duzo możliwości... Więc sorry ale...pieprzysz jak potłuczony... [33] Loon' [ Generaďż˝ ] Qverty - dziennikarzem czy psychologiem to się zostaje na skutek doświadczenia i praktyki, a nie ukończonej klasy w liceum Pozostałe zawody ok, ale to nie są zawody dobrze płatne, wolałbym być inżynierem za 5-20 tysięcy złotych miesięcznie niż historykiem za 1200 zł, ew. 2000 zł po 30 latach pracy. Jeśli on się zastanawia nad kierunkiem matematycznym to znaczy, że trochę się w tej matmie odnajduje, a ja mu mówię, że warto. A tak generalnie dzielenie ludzi na humanistów i matematyków to jest jakieś totalne pier****. Mi mówiono w młodości, że jestem urodzonym humanistą, bo pisałem ładne wypracowania i przez to niemal z przyzwoleniem rodziców olałem sobie matmę. A to nie tak, taki podział na humanistów i umysły ścisłe to kolejna głupia wymówka obok dysleksji - widzę z perspektywy czasu Nie zaluje, pewnie bylbym tam, gdzie jestem dzis, ale zawsze milbym wieksze pole manewru. [34] Qverty™ [ Legend ] Loon-->pokaż mi inżyniera który zarabia 20k :) Poza tym jak skończysz oficerke w Szczytnie i cię wezmą do wydziału to na starcie masz 3 tysiące bez dodatków i premii...Dla mnie to satysfakcjonująca płaca :) Chudy The Barbarian [ Legend ] Nie idź na ten profil, bo jak trafisz na gównianego nauczyciela informatyki (co jest bardzo prawdopodobne) to stracisz całkiem zapał do tego przedmiotu i potem nie będziesz miał co wybrać na maturę. Qverty™ [ Legend ] O, z tego co wiem to zaje*iście trudno jest zdać maturę z informatyki. Szczególnie że w naszym kraju tak kijowo i pobieznie się jej naucza. Ponoć na egzaminie praktycznym zazwyczaj trzeba napisac własny, prosty program... Ptosio [ Legionista ] Matura z informatyki to nieporozumienie. To znaczy moze i sama matura jest w porzadku i nawet wymaga myslenia, ale na wiekszosci uczelni przy rekrutacji mozna ja zastapic matura z fizyki, ktora jest o niebo latwiejsza. Oczywiscie za 4 lata sytuacja moze sie zmienic, ale nie liczylbym na to. Tworcy tematu moge powiedziec tylko tyle, ze niezaleznie co ma zamiar potem robic, te kilka dodatkowych godzin matmy w tygodniu moze mu tylko pomoc. [38] karolzzr [ Gunner ] Szczególnie że w naszym kraju tak kijowo i pobieznie się jej naucza. Nauczą się tyle, ile będą chcieli. Studia to okres pogłębiania wiedzy na różne sposoby, od różnorakiej literatury do praktyk. Nie wiem czy wiesz, ale polscy informatycy to czołówka światowa. Matura z informatyki to nieporozumienie Stary.. Nieporozumienie ? Zdając maturę z informatyki uczeń idący na studia informatyczne, jest znacznie lepiej przygotowany niż ten, który zdawał fizykę bądź matmę. Matematyka na studiach mało ma wspólnego z tą z LO. Dla mnie osobiście prędzej nieporozumieniem można nazwać Wiedzę o tańcu.. zapomnialem_stary_login [ Konsul ] Loon-->obawiam się, że będąc takim świeżym historykiem, w Polsce masz obecnie podobne perspektywy jak będąc inżynierem. Po prostu te studia kończy teraz każdy, a wiedza którą się z nich wynosi jest nic nie warta. Dlatego moi kumple inżynierowie pracują w zupełnie obcych branżach, bo po prostu nikt ich nie chciał zatrudnić "w zawodzie", lub też wylatywali po miesiącu. Alternatywą było przedłużające się bezrobocie. Takie są smutne fakty o stanie polskiej "darmowej" edukacji. Qverty--> z tym Szczytnem też nie przesadzaj, bo z kolei znam dwóch chłopaczków którzy po Szczytnie najpierw musieli odwalać robotę krawężników za 1000zł i tak z pół roku. Teraz już pracują ze 3 lata, ale z tego co wiem, to do tych 3000zł trochę, choć nieznacznie jeszcze brakuje. Tak więc tez nie jest to jakiś miód. Loon' [ Generaďż˝ ] zapomnialem_stary_login -> wiesz, ja wychodze z zalozenia, ze mozesz byc po podstawowce i zrobic kariere, a nie pomoga doktoraty, kiedy czlowiek ciapowaty. ale z moich obserwacji rynku wynika jednak, ze zapotrzebowanie na umysly scisle jest wieksze, humanisci co do zasady wykonuja zawody proste, humanistow jest duzo, a zapotrzebowanie rynkowe - duze, ale w pelni zaspokojone. inzynier w normalnych okolicznosciach nie zarobilby kroci, ale powiedz mi - ile osob w Polsce potrafi dzis budowac most, a ile jest "ekspertem od stosunkow miedzynarodowych"? obstawiam proporcje 1:200 - przeciez to absurd, ze tak to wyglada :) bartek [ Legend ] mineral: Po liceum nic konkretnego nie masz, o zawodzie związanym z matmą/infą możesz tylko pomarzyć. Nie wiem czy to tyczyło się doświadczenia, czy wykształcenia, ale jeśli tego drugiego, to się mylisz - znam człowieka, który już pod koniec liceum zaczynał przygodę w IT. Znam również kilku takich, którzy "studiują informatykę", żeby mieć zniżki, bo szkoda im czasu na szkołę - za dobrze zarabiają. Jeden z nich pracuje dla Allegro, drugi dla kilku największych agencji muzycznych w Polsce. Wbrew pozorom to nie są wyjątki, tak samo jak wyjątkami nie są ludzie "kończący studia bo gwarantują pracę". Nie dodaję, że pewnie co drugi freelancer nie ma wyższego (czysty strzał, bo nikt takich statystyk nie prowadzi). Loon' ma rację. Ścisłe zawsze będą bardziej perspektywiczne, bo polskimi bezrobotnymi/"fizycznymi" humanistami można zasiedlić Syberię i jeszcze by im ciasno było. Mimo to nie przeszkadza to ludziom w waleniu na kierunki typu polonistyka. Qverty™, wydaje mi się, że 20k jak na polskie realia to dużo, ale pewnie trochę ludzi w Microsoft czy Google Polska tyle zarabia, może legrooch się wypowie. Jak ktoś ładnie miata np. w Javie, to może liczyć w Warszawie na 10-15k z tego co wiem. Dodam, że sam zupełnie olałem studia na rzecz poznawania innych kultur i samorozwoju i nie ukrywam, że to dość ciężka droga ze względu na notoryczny brak motywacji (przynajmniej u mnie). Z drugiej strony - coraz częściej spotykam się z sytuacją, gdzie moi rówieśnicy na 2-3 roku studiów po prostu proszą mnie o pomoc (oczywiście jeśli temat należy do kręgu moich zainteresowań). Niedługo startuję do pierwszej poważnej roboty na etacie i zobaczymy jak mi to wyszło. Dżilbi, przerabiałem w życiu i technikum telekomunikacyjne i LO i szczerze - idź do LO. W technikum wiele się nie nauczysz jeśli o zawód chodzi - w LO też, z tą różnicą, że LO trwa o rok krócej, będzie dużo lepsza atmosfera, więcej panienek (jak nie w Twojej klasie to w innych) i nie będziesz miał problemu ze znalezieniem korepetytora od telekomutacji czy teletransmisji, bo nie ma dobrych podręczników dla technikum a korki daje jedyna osoba w mieście i krzyczy 150 zł/godzina. O egzaminie na technika o którym "nikt nic nie wie" nie wspominam. Idź na mat-inf, w domu się rozwijaj, pewnie masz jakąś dziedzinę informatyki, która Cię kręci. Zagłębiaj się w nią przez te 3 lata i jeśli naprawdę będziesz to kochał, to z maturą w łapach będziesz przebierał w uczelniach, lub, być może w ofertach pracy (o ile nie zdecydujesz się na pracowanie na siebie). Tak czy inaczej - powodzenia. Belert [ Legend ] ciekawe ze w polsce nazywa sie humanista czlowieka ktory ani be nia me z matmy i konczy jakies dziwne studia w rodzaju stosunki miedzynarodowe w Burundi albo socjologia wsi w Kazachstane i potem jojczy ze nie moze znalezc pracy. [43] Dycu [ zbanowany QQuel ] bartek - Kto przyjmuje na dobre stanowisko gościa po LO?! WTF?! To nie ma dobrych specjalistów w Polsce? Przecież człowiek po LO NIE UMIE NIC! Dosłownie nic. Te IT, allegro i inne badziewie to straszni frajerzy muszą być w takim razie. Może od razu na dyrektora ich wzięli? W końcu są po LO : ) Bullzeye_NEO [ 1977 ] co ty bredzisz loon, przeciez fajne dupy na profilach matematycznych to jest cos w stylu mitu o pegazie HumanGhost [ Senator ] W liceum też miałem profil matematyczno-informatyczny. Potem skończyłem studia prawnicze. ;D To głupota wymagać od dziecka żeby wybrało w szkole co będzie robiło jak dorośnie. Mnie matematyka przestała fascynować w połowie liceum, bo była nuuuudna. zapomnialem_stary_login [ Konsul ] Loon--> tu się zgodzę że pewnie mało osób potrafi zbudować ten most. A będzie ich jeszcze mniej, ponieważ ci starsi faktyczni inżynierowie kiedyś wymrą, a współcześnie produkowani wybudują co najwyżej kładkę na wiejskim potoku. [47] Qverty™ [ Legend ] [44] Dokładnie :D Każdy wie że humanistki to najlepsze dupy ;D bartek [ Legend ] Dycu, myślę, że spora część polskich firm i ogromna zagranicznych. Spytaj wysia czy trzymische jak ich pracodawcy sprawdzali wykształcenie przy rekrutacji. Kto powiedział, że specjalista = człowiek po studiach? Mnie też 100x częściej pytano o doświadczenie i portfolio, niż szkołę. Co do Allegro i innych firm, to nie wiem na jakiej zasadzie sądzisz, że są "frajerami", skoro uczciwie płacą pracownikom a same zarabiają coraz więcej? WTF? [49] Loon' [ Generaďż˝ ] Generalnie tak, roczniki 87, 88 w moim liceum ssały pa... ekhm, źle, właśnie nie. Roczniki 88 cz 87 były do dupy, ale w 89 profil informatyczny wprowadził do szkoły i ogarnięte i lachony, myslalem, ze teraz mlodsze roczniki wszystkie takie sa :( Grooby_BCN [ Konsul ] Idź na profil mat-fiz, EWENTUALNIE mat-inf. Przygotowuj się do matury z matmy i/lub fizyki (możesz raczej olać oceny z innych przedmiotów - choć bez przesady). Z dobrze zdaną maturą z tych przedmiotów większość kierunków (praktycznie wszystkie techniczne) stoi przed tobą otworem. [51] Gaguś/Gagol/Grachu [ Junior ] thx a możecie mi powiedzieć czy po zdaniu matury z mat/fiz... bedę mógł nie wie pracowac w media markt ;p;p?? Old Devil [ Pretorianin ] "co ty bredzisz loon, przeciez fajne dupy na profilach matematycznych to jest cos w stylu mitu o pegazie" Bzdura. Ja widziałem jedną brunetkę, boską brunetkę. Tancerka, super ciało, piękne piersi... ale......ale..... spoiler start miała włosy na plecach stop Finthos [ Generaďż˝ ] Każdy kto gada, że profil nie ma znaczenia chodził do kiepskiej szkoły. Uwierz mi, na studiach technicznych docenia się dobrego nauczyciela matmy z liceum. Tu nie chodzi o materiał, tylko o wyrobienie sposobu myślenia i ugruntowanie podstaw, na bazie których będziesz potem zasuwał. Matematyka dla humanów jest zazwyczaj na żałosnym poziomie. [54] Adam1394 [ Stary Konfederata ] Widzę, że tu dużo ekspertów od spraw szkolno-zawodowych (a ja czekałem na taki wątek a nie chciałem zakładać swojego), więc i ja się spytam o kierunek. Od chodzę do Technikum Budowlanego w Szczecinie na kierunku: Geodezja Co o tym sądzicie? PS: To nie tak, że wybrałem na "pałę" kierunek i teraz się zastanawiam czy dobrze, przed wyborem zastanawiałem się długo, rodzice pytali znajomych (niektórzy to geodeci) i każdy zachwalał taką robotę. © 2000-2022 GRY-OnLine
jakie studia ze słabą maturą